Strona główna » Uratował taksówkarza. Chciał wziąć taksówkę. Ale kierowca, półprzytomny, spocony, w zamkniętym aucie, nie reagował.

Uratował taksówkarza. Chciał wziąć taksówkę. Ale kierowca, półprzytomny, spocony, w zamkniętym aucie, nie reagował.

przez imperia

Chciał wziąć taksówkę. Ale kierowca, półprzytomny, spocony, w zamkniętym aucie, nie reagował. Wybił szybę i natychmiast wezwał pomoc.
Do nietypowego zdarzenia doszło kilkanaście minut przed godz. 5 rano na ul. Moniuszki w Żarach, przy klubie z dyskoteką, w niedzielę, 19.01.
Do stojącej na parkingu taksówki, volkswagena sharana, podszedł mężczyzna.
 – Otrzymaliśmy wezwanie kilkanaście minut przed godz. 5, kiedy jeden z przechodniów zauważył, że kierowca w zaparkowanej przy klubie taksówce prawdopodobnie śpi. Mężczyzna chciał zamówić kurs. Pukał energicznie, ale nie był w stanie dobudzić kierowcy. Postanowił wybić szybę, bo się poważnie zaniepokoił, że stało się coś złego – mówi mł. asp. Dawid Lewandowski z żarskiej PSP.
Niedoszły pasażer zobaczył, że kierowca jest blady i spocony. Postanowił działać. Jak się nieoficjalnie dowiadujemy, mężczyzna, który ruszył z pomocą, na co dzień jest żołnierzem.
– Nadał poszkodowanemu bezpieczną pozycję i wezwał służby – wyjaśnia D. Lewadowski.
Na miejsce przyjechali strażacy, policja i zespół ratownictwa medycznego. W asyście ratowników strażacy przetransportowali poszkodowanego mężczyznę do karetki.
Stan mężczyzny budził obawy, że może mieć np. podłoże kardiologiczne, wymagające szybkiej specjalistycznej pomocy, bo ratownicy natychmiast zdecydowali się na transport do 105. Szpitala Wojskowego w Żarach
– 73-letni mężczyzna został zabrany na żarski SOR – potwierdza Ryszard Smyk, szef pogotowia ratunkowego.
 Jak się nieoficjalne dowiadujemy, przebywa na oddziale neurologii.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz