24 maja w 27. kolejce rozgrywek zielonogórskiej Klasy Okręgowej Unia Kunice zremisowała 3:3 z Błękitnymi Ołobok. Bramki dla gospodarzy strzelili: Jan Izdebski, Mateusz Wysocki i Aleksander Pogorzelec, a dla gości Szymon Kuster, Rafał Smoliński i Damian Bogusz.
24 maja w 27. kolejce rozgrywek zielonogórskiej Klasy Okręgowej Unia Kunice zremisowała 3:3 z Błękitnymi Ołobok. Bramki dla gospodarzy strzelili: Jan Izdebski, Mateusz Wysocki i Aleksander Pogorzelec, a dla gości Szymon Kuster, Rafał Smoliński i Damian Bogusz.
Był to przysłowiowy mecz o pietruszkę, czyli pojedynek między dwoma drużynami, które już o nic nie walczą. I niestety to było widoczne. Nieliczni kibice, którzy bohatersko przyszli na ten mecz, zostali uraczenie nudnym i chaotycznym widowiskiem. Na szczęście okraszonym aż sześcioma bramkami, więc może nie do końca był to czas stracony. Prawie wszystkie zostały strzelone w pierwszej części spotkania. Druga upłynęła na obronie wyniku przez gości, którzy nie wykazywali ochoty do ofensywnej gry. Podobnie jak gospodarze. Bo chyba ofensywą nie można nazwać 2 chaotycznych i nieskoordynowanych ataków oraz prób(chyba) strzałów w kierunku bramki rywali. Jednym słowem emocje jak przy składaniu orgiami. Dopiero wprowadzenie rezerwowych wniosło trochę ożywienia w szeregi kunickiego zespołu. Gdy już wszyscy na stadionie myśleli, że mecz skończy się porażką Unii w 94. Minucie gospodarze przeprowadzili akcję rozpaczy i Aleksander Pogorzelec znalazł się tam gdzie powinien i z najbliższej odległości wpakował piłkę do bramki. Zaraz potem arbiter zakończył spotkanie.
-Mecz wyglądał naprawdę dobrze z naszej strony, choć niestety kilka błędów kosztowało nas utratę bramek. Cieszę się jednak, że w ostatnich minutach udało nam się wypracować akcję, którą mogłem zakończyć golem-skomentował bohater meczu Aleksander Pogorzelec(Unia Kunice).
-W pierwszej połowie mecz był bardzo otwarty, najpierw bardzo dobrze wykorzystaliśmy 3 błędy w obronie Kunic i strzeliliśmy 3 bramki, a z drugiej strony Unia wykorzystuje nasze dwa błędy w obronie i do przerwy prowadzimy 3:2. Po zmianie stron mecz bardziej był zamknięty i mieliśmy tylko jedną sytuację 100 % na zamknięcie meczu i jej nie wykorzystaliśmy. W drugiej połowie drużyna z Kunic miała jedną dogodną sytuację w 94. min i ustala wynik końcowy na 3:3. Tracimy bramkę w ostatniej minucie meczu i nie możemy być zadowoleni z tego punktu. Drużyna z Kunic grała do końca i to zaprocentowało w ostatniej minucie meczu-podsumował Przemysław Król, bramkarz Błękitnych Ołobok.
Zapraszamy do galerii zdjęć z meczu.
42









































































Poprzedni artykuł