Moja aktywność w mediach społecznościowych dobiegła końca. Moja aktywność publiczna ograniczy się już tylko do pracy parlamentarnej jeszcze tylko przez 2 lata i potem koniec. Kazali mi wypier..lać. No to wypier..lam. – napisał senator Wadim Tyszkiewicz.
Senator Wadim Tyszkiewicz wyniki wyborów skomentował wpisem na Facebooku o 5:34 rano. Oświadczył, że jest to pożegnalny wpis.
„Żegnam się z Wami. Moja aktywność w mediach społecznościowych dobiegła końca. Moja aktywność publiczna ograniczy się już tylko do pracy parlamentarnej jeszcze tylko przez 2 lata i potem koniec. Moja wizja Polski nowoczesnej, europejskiej, samorządowej, przyjaznej ludziom, przegrała z wizją brunatną, z kłamstwem i nienawiścią. Do zobaczenia może kiedyś w innym, lepszym świecie. To nie mój czas”.
„Tak zadecydowali przede wszystkim mężczyźni i ludzie młodzi, którzy wybrali eksperyment z oszustem i sutenerem, jako Głową Państwa. Demokracja. Zwolennicy Kaczyńskiego, Mentzna i Brauna, uznali mnie za obywatela gorszego sortu, nie Polaka i kazali mi wypier..lać. No to wypier..lam” – dodał.
Te wulgarne komentarze, które otrzymywał w mediach społecznościowych już wcześniej publikował.
„Teraz czas na innych, na inne cele, na inne idee, na inną, nową Polskę, daleką od moich marzeń. Tak zadecydował Naród. Nie mówię do zobaczenia. Mówię żegnam” – napisał na koniec.
Pod wpisem po kilku godzinach było ponad 3 tys. komentarzy. Otuchy dodawał senatorowi m.in. Sławomir Tomal, emerytowany komendant policji w Nowej Soli.
Lokalni politycy nie wierzą w deklaracje senatora. Warto zauważyć, że W. Tyszkiewicz pożegnał się z Facebookiem i parlamentem, ale nie z samorządem. Czyżby planował wrócić do samorządu? Z drugiej strony w politycznych kuluarach coraz częściej słyszy się, że Robertowi Dowhanowi (KO) nie podoba się w Sejmie i chciałby wrócić do Senatu, gdzie nikt się nie interesował tym co robi i gdzie lata. W 2015 roku R. Dowhan do Senatu dostał się z okręgu nowosolsko-wschowsko-żarsko-żagańskiego. Później jednak Platforma Obywatelska wycofała R. Dowhana z tego okręgu i nie wystawiała żadnego konkurenta W. Tyszkiewiczowi.