W Szkole Podstawowej nr 1 w Szprotawie w jednym z gabinetów lekcyjnych spadł tynk z sufitu. Całe szczęście, że nie było w nim uczniów. A ci się cieszą, bo przez wymuszone remonty będą mieli dłuższe wakacje.
Do redakcji zadzwonili zaniepokojeni rodzice uczniów.
– Dowiedziałam się od jednej nauczycielek, że w szkole z sufitu lecą tynki. Boję się posyłać tam mojego syna, skoro dochodzi do takich sytuacji – zaalarmowała nas matka jednego z uczniów.
Sprawdziliśmy. Rzeczywiście, dyrekcja wydłużyła blisko 600 uczniom wakacje o dodatkowy tydzień, bo w szkole trwają prace remontowe. A to dlatego, że kawałek tynku na podłodze gabinetu na trzecim piętrze zauważyła dyrektor Jadwiga Zarzeczna-Rosół. Stało się to podczas przygotowań sal lekcyjnych do nowego roku szkolnego, w piątek, 25 sierpnia, a więc na kilka dni przed inauguracją. Od razu wezwano inspektora nadzoru budowlanego oraz powiadomiono Urząd Miasta.
– Ekspert stwierdził, że odpadający tynk to efekt odparzeń sufitu w wyniku ostatnich drastycznych różnic temperatur, od ekstremalnie gorących dni po te deszczowe i zimne – mówi „Regionalnej” J. Zarzeczna-Rosół. – Gabinet był remontowany trzy lata temu. W tej sytuacji, w porozumieniu z organem prowadzącym, podjęliśmy decyzję o remoncie sufitu nie tylko w tym gabinecie, ale i pięciu innych na trzecim piętrze, gdzie ekspert stwierdził, że również może dojść do takich sytuacji. W każdej z tych sal będą podwieszane sufity, więc uczniowie, jak i nauczyciele będą mogli czuć się bezpiecznie – zapewnia dyrektorka. I tłumaczy: – Przez remonty w gabinetach musiałam przesunąć rozpoczęcie nauki o tydzień. Uczniowie rozpoczną ją od poniedziałku, 11 września. Zapewne wielu z nich się cieszy, że ma dłuższe wakacje.
27
Poprzedni artykuł