Strona główna » Tu się jeździ jak po poligonie! Ulica Krucza w Jasieniu to kilkaset metrów wielkich problemów dla firm, które tu funkcjonują, a także dla ich klientów oraz mieszkańców dwóch bloków.

Tu się jeździ jak po poligonie! Ulica Krucza w Jasieniu to kilkaset metrów wielkich problemów dla firm, które tu funkcjonują, a także dla ich klientów oraz mieszkańców dwóch bloków.

przez imperia

Ulica Krucza w Jasieniu to kilkaset metrów wielkich problemów dla firm, które tu funkcjonują, a także dla ich klientów oraz mieszkańców dwóch bloków. Wszyscy chcieliby, żeby urzędnicy usłyszeli to, co mają do powiedzenia. Bo mają wrażenie, że zostali zapomniani.
Czują się bezradni.
– Do urzędu poszło mnóstwo petycji. Do poprzedniego burmistrza i do obecnej pani burmistrz. I ciągle cisza. Jeszcze jak był burmistrz Kamyszek, to chociaż jakiś traktor wysłali do wyrównania. Tyle że i tak to działało do pierwszego deszczu – mówi mówi Dominik Rajski, właściciel zakładu wulkanizacyjnego. 
Bo droga na całej swojej długości jest dziurawa jak rzeszoto. Nierówna tak bardzo, że niżej zawieszonym autom grozi uszkodzenie. W dodatku lepkie błoto jest wwożone na teren posesji w mokre deszczowe dni. Latem unosi się tu kurz, wzniecany przez przejeżdżające samochody. Tych ostatnich jest sporo, bo przy ul. Kruczej działa kilka firm, są też dwa bloki mieszkalne.
Jak bardzo mieszkańcy są zdesperowani, widać w komentarzach pod informacjami o kolejnych gminnych inwestycjach. W zasadzie pod każdą pojawia się pytanie o Kruczą.
 „Przejazd(…) grozi urwaniem miski olejowej. (…) Na tej ulicy znajdują się przede wszystkim firmy, domy mieszkalne. Jak klienci mają dojeżdżać do firm, skoro grozi to zepsutym autem? Co roku jest równana droga i ubijana, co daje efekt, dopóki nie zaczną padać deszcze. Po tylu latach płacenia za równanie drogi na pewno wychodzi kwota, za którą można byłoby wylać asfalt” – pisze jeden z internautów.
 Wszyscy płacimy podatki
 – Moja firma funkcjonuje tu ponad 30 lat. Kiedyś droga była w lepszym stanie. Teraz jest sześciu przedsiębiorców, a wcześniej było tylko dwóch. Dojeżdżają klienci, pracownicy. To oczywiste. Ale przecież wszyscy płacą podatki. Miasto zrobiło kanalizację, ale przy okazji podłoże wtedy wymieszali z błotem, to się jeszcze gorzej zrobiło. A my odnosimy wrażenie, że miasto tym, co się tu dzieje, w ogóle nie jest zainteresowane – opowiada Aleksander Sykała, właściciel firmy Salex.
A przecież ta ulica jest często odwiedzana. Na jej początku mieści się sala zabaw, po drugiej stronie jest wulkanizacja, dalej – Ekopol Iwanickich, na końcu firma Atom. 
-Tam jeżdżą i ciężarowe, i osobowe auta. Zresztą jak do wszystkich firm. I pracownicy, i klienci. Jakieś cztery czy pięć lat temu drogę robili. Ale utwardzili ją, wysypując żwir z gliną i tu się zrobił problem. Bo latem, jak przejedzie samochód, jest niemiłosierny kurz. Z zimą się klei to, co na drodze zalega – dodaje A. Sykała.
– Wystarczyłyby zwykłe płyty betonowe. Gdyby trzeba było coś zrobić pod spodem, to można byłoby je podnieść. Naprzeciwko jest firma transportowa, ciężkie TIR-y tam jeżdżą (przy ul. Wesołej – przyt. red.). I nic się z tymi płytami nie dzieje. Działa to bardzo dobrze – uzupełnia D. Rajski.
A tymczasem na Kruczej…
– Do mojego warsztatu to jest 30-40 metrów. A i tak ludzie się skarżą. A co mają powiedzieć ci na końcu? Na przykład firma Atom? Wszyscy muszą jeździć jak po poligonie! – denerwuje się D. Rajski.
– Już dwa razy zdarzyła się sytuacja, że ktoś przyjechał po części do samochodu i okazało się, że dodatkowo musiał kupić miskę olejową. Ludziom tu resory pękają, bo przecież auta tu jeżdżą z załadowanymi towarem. Nawet jak to trochę poprawią, to po 2-3 tygodniach popada trochę i jest ta sama sytuacja. Tu jest straszna jakość tego podłoża – komentuje Tomasz Adamczewski, właściciel firmy Atom, stacji demontażu. 
Będą rozmawiać
 O sprawie rozmawiamy z Małgorzatą Zimną, burmistrz Jasienia. Słyszymy obietnicę. 
– Możemy przyjechać, wyrównać, ale wiemy, że nie są to trwałe rozwiązania. Dlatego spotkam się z przedsiębiorcami w tej sprawie – deklaruje M. Zimna. I dodaje: – Mam nadzieję, że przedsiębiorcy nam powiedzą, jaki tam jest ruch. Ilu mają pracowników, jakie dostarczają zamówienia, czyli jakie auta jeżdżą, z jakim obciążeniem. Możemy zrobić płyty, by do tematu nie wracać. Ale trzeba wszystko najpierw zbadać. Żeby pieniędzy nie wyrzucać na darmo.
Spotkanie z zainteresowanymi stronami odbędzie się w Urzędzie Miasta we wtorek, 11.02., o godz. 10.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz