Gabinety lekarskie oblegane są przez chorych. Nagła zmiana warunków pogodowych i temperatur sprzyja przeziębieniom i grypie.
W przychodni „Primus” w poczekalniach poradni dla dzieci jak i dorosłych długie kolejki oczekujących na wizytę u lekarza. W punkcie rejestracji spory ruch. -W okresie przejściowym pomiędzy zimą a wiosną nietrudno o przeziębienie. Ubiór trzeba dobrać odpowiednio do panujących temperatur, z zastrzeżeniem, że w tym okresie temperatury rano, gdy np. idziemy do pracy, znacznie różnią się od tych, gdy z niej wracamy – stwierdza Bartosz Wicijewski, lekarz internista. – Statystycznie na przełomie lutego i marca mamy w Żarach najwięcej zachorowań na grypę. Niejednokrotnie zdarza mi się pytać koleżanki opiekujące się dziećmi, czy u nich jest już grypa, bo wiem, że niemal natychmiast będą częstsze jej przypadki u dorosłych. Obecnie przyjmujemy co najmniej o 20 procent więcej chorych niż zazwyczaj – dodaje B. Wicijewski. Należy pamiętać, że najczęściej dzieci, bardziej podatne na infekcje i przynoszące choroby ze szkoły, przedszkola, są źródłem zakażenia. -Ważne jest, by ubranie dzieci zapewniało im komfort termiczny, tzn. zapobiegało możliwości wychłodzenia lub przegrzania organizmu. – Coraz częściej też stosuje się szczepionki przeciw grypie właśnie u dzieci – podkreśla lekarz.
Korytarz przychodni „Medyk” przy ul. Okrzei również wypełniony jest chorymi. – Rzeczywiście pacjentów jest dużo, dziś przyjmę ich ok. 40. W poniedziałki i piątki, czyli dni towarzyszące weekendowi jest ich jeszcze więcej – mówi Irena Kuryłowicz, lekarz pediatra. – Ważna jest czujność dorosłych i szybka reakcja, bo dzięki niej drobnym infekcjom, lekkiemu kaszlowi, katarowi możemy zaradzić sami, bez konieczności interwencji lekarza. Naturalnie potrzebny jest tu zdrowy rozsądek, bo np. małego dziecka z gorączką w żadnym razie nie można pozostawić bez opieki lekarskiej – zastrzega I. Kuryłowicz.

