Adam Draczyński, trener z Nowej Soli, został odznaczony przez Polski Związek Lekkiej Atletyki.
Za co otrzymał pan tę nagrodę?
Za propagowanie lekkiej atletyki. Związek zauważył moją pracę. Od siedmiu lat działam w programie „Lekkoatletyka dla każdego”. Z moimi zawodnikami staram się być na każdej ogólnopolskiej imprezie. Niedawno byliśmy na zawodach w Spale, na ogólnopolskim finale Lekkoatletyczne Nadzieje Olimpijskie, z których Liliana Przybyła znów przywiozła medale.
Od dawna jest pan trenerem?
To będzie już 16 lat. Nie trenuję tylko w Nowej Soli, ale rozpisuję także programy zawodnikom z różnej części kraju. Mam sporo medalistów Mistrzostw Polski.
Przez tyle lat trenuje pan w Nowej Soli młodych lekkoatletów, zdobywają medale, a nie ma nawet jednej porządnej bieżni.
To prawda. Nie ma bieżni i walczę o nią. Na razie pracujemy nad projektem stadionu i zobaczymy, czy coś z tego wyjdzie. Jedna bieżnia jest w Liceum Ogólnokształcącym. Na szczęście dobrze układa się współpraca z panią dyrektor. [paywall] Na treningach bez problemu zapalają nam światło. Niestety, trening ma tam też swoje ograniczenia, bo na tym stadionie można rozgrywać zawody drugiej klasy, a wynik na takich zawodach nie jest uznawany jako minimum na Mistrzostwa Polski czy jakąś międzynarodową imprezę.
Taka nagroda nobilituje, zwiększa zapał do pracy?
Nie muszę dostawać żadnych nagród. Ja po prostu kocham to robić. Czy dostanę pochwałę, czy nie, to i tak będę dalej pracował z dziećmi i młodzieżą. Będę dalej promował ten piękny sport i zachęcał ludzi, żeby go uprawiali. Ja tego nie robię dla pieniędzy i wiele rzeczy robię społecznie, bo uwielbiam trenować. Jestem zakręcony na punkcie lekkiej atletyki, szukam talentów i od lat powtarzam, że moim największym marzeniem jest znalezienie zawodnika, który pojedzie na Olimpiadę.
Jeden talent już chyba pan znalazł, czyli wspomnianą Lilianę Przybyła.
Dziewczyna ma ogromy potencjał. Bez przygotowania, w skoku w dal osiągnęła najlepszy wynik w Polsce w swojej kategorii wiekowej. To jest czwarty albo trzeci wynik w historii Polski w skoku w dal w U-12. Wzięła udział w dwuboju. W biegu na 600 metrów wyrównała najlepszy wynik w kraju. Po zawodach kilku trenerów pisało do mnie, że powinna trenować skok w dal. Jest szybka, ma mocne nogi i świetne wybicie. Już w pierwszym skoku od razy uzyskała wynik 4,76 m. Ogromny talent.
Dziękuję za rozmowę.
30
Poprzedni artykuł