Strona główna » Tragedia na torach

Tragedia na torach

przez imperia

Szynobus potrącił 28-latka. Chłopak w stanie ciężkim trafił do żarskiego Szpitala na Wyspie.
Do tragedii doszło w piątek (12.08.) około godz. 16.35. Szynobus jadący z Zielonej Góry do Żar, kilkaset metrów za przejazdem kolejowym na ul. Moniuszki, potrącił Sebastiana L., mieszkańca Żar. Mężczyzna z poważnymi obrażeniami głowy i klatki piersiowej trafił na intensywną terapię do Szpitala na Wyspie. – Stan poszkodowanego jest bardzo ciężki – informuje Franciszek Tomków, ordynator oddziału intensywnej terapii. – Staramy się go utrzymać przy życiu. Wszystko zależy od działania leków i siły organizmu.
Wypadek czy samobójstwo
Mężczyzna próbował wbiec prosto pod nadjeżdżający szynobus, poślizgnął się jednak na podkładzie kolejowym i przewrócił. Pojazd z wielką siłą uderzył go dolną osłoną w głowę. – Prowadzone jest dochodzenie w tej sprawie, nie chcę spekulować, czy była to próba samobójcza, czy nieszczęśliwy wypadek – zastrzega Czesława Bieruta, dyrektor lubuskiego Zakładu Przewozów Regionalnych.
– Czy on miał jakieś problemy, trudno mi powiedzieć, wobec nas był zawsze grzeczny i nie było widać oznak kłopotów – mówi Sławomir Szachnowski, sąsiad poszkodowanego.
– Nie miał powodu, żeby targnąć się na życie, zawsze chodził czysty, zadbany, zadowolony. Może jacyś koledzy chcieli zrobić głupi żart i go popchnęli. Różnie teraz się dzieje – dodaje sąsiadka, która chce pozostać anonimowa.
– Jako sąsiadka nie mogę w to uwierzyć. Jeszcze kilka dni temu chodził tu wesoły, a teraz takie coś. Wszyscy jesteśmy w szoku. – mówi sprzedawczyni z okolicznego sklepu.
Bez zarzutu
Maszynista kierujący szynobusem był trzeźwy. W momencie wypadku, w pojeździe było około 20 pasażerów. W wyniku awaryjnego hamowania nikt z nich nie ucierpiał.
– Policjanci pod nadzorem prokuratury ustalają przyczyny oraz okoliczności  zdarzenia. – informuje Kamila Zgolak-Suszka, rzecznik żarskiej policji.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz