Żagańskie place zabaw są w opłakanym stanie. Czego nie zniszczyła korozja i deszcze, zdewastowali wandale. Na najpilniejsze naprawy miasto wydało już 15 tys. zł, ale koszty będą kilkakrotnie większe.
Komisja złożona z urzędników i radnych zrobiła wiosenny przegląd 12 placów zabaw na terenie Żagania. Ich stan jest opłakany. Na terenie dwóch – przy ul. Długosza i na Placu Gen. Maczka – zdewastowane urządzenia trzeba było pilnie wymienić bądź naprawiać, bo zagrażały bezpieczeństwu bawiących się dzieci. Kosztowało to ok. 15 tys. zł, ale to dopiero początek wydatków, bo na wszystkich 12 placach jest sporo sprzętów do wymiany i naprawy, m.in. uszkodzone ławki, huśtawki, barierki, belki, zjeżdżalnie, brakuje śrub lub ich mocowań.
Na środowej komisji oświaty (23.04.) radni radzili, co zrobić, aby zapobiec tym dewastacjom.
– Wyniki tej kontroli są porażające. Może warto postawić przy każdym z placów zabaw tabliczkę z napisem „Nie niszcz!”? – zastanawiała się radna Małgorzata Klorek.
Wiceburmistrz Barbara Starczewska oświadczyła, że przyczyna tkwi w wychowaniu dzieci.
– My musimy uporządkować podejście dorosłych, aby ich dzieci mogły nabrać odpowiednich nawyków – podkreśliła. – Bo to osoby dorosłe są odpowiedzialne za swoje dzieci.
– Tabliczki nic nie pomogą, uważam, że zniszczone elementy trzeba wymieniać na trwalszy i mocniejszy materiał – zaznaczyła radna Adriana Kowal. – Nie robić już takich durnowatych projektów edukacyjnych, jak przy SP nr 7, gdzie przy chodniku postawiono pięć figur zwierzątek, które zostały zdewastowane. To straszyło, to było beznadziejne.
Place wandaloodporne
Krzysztof Kamień, naczelnik wydziału gospodarki nieruchomościami w Urzędzie Miasta, zapowiada, że do 6 maja potrwa przegląd techniczny placów zabaw, po czym miasto zleci ich naprawy.
– Oprócz tego, zleciliśmy wymianę piasku we wszystkich piaskownicach – zaznaczył. I przyznał rację radnej Kowal: – Elementy metalowe są trwalsze, niż drewniane, dla których warunki atmosferyczne są niszczycielskie. Tak jest na placu przy Śląskiej, który jest cały do wymiany, bo grozi zawaleniem.
– Po konsultacji z młodzieżą i dziećmi, plac przy Śląskiej zostanie odnowiony i doposażony w sprzęty, o jakie młodzi ludzie proszą. Sam plac zostanie nieco przesunięty – zapowiedział przewodniczący Rady Miasta, Krzysztof Sieńko.- Póki co, dołożono tam nowe ławki. W odnowieniu placu zabaw będzie partycypować spółdzielnia mieszkaniowa, która w pobliżu ma bloki. Będzie tam też monitoring oraz oświetlenie.
Wiceprzewodniczący Rady Miasta, Tomasz Szewczyk, przekonywał, że najlepszym „batem” na wandali jest monitoring, który sprawdza się na placu przy jego szkole – SP nr 5.
14
Poprzedni artykuł