Aż godzinę i 20 minut chwalił się sukcesami burmistrz Szprotawy na piątkowej sesji Rady Miasta (26.11.). Wcześniej przewodniczący strofował radnych, aby zabierali głos tylko raz, z powodu reżimu sanitarnego.
Przewodniczący Andrzej Stambulski zakomunikował przed sesją (26.11.), że będzie robił przerwy w obradach co godzinę, aby przewietrzyć salę. Nakazał radnym zachować półtorametrowy odstęp i nałożyć maseczki. Wszystko przez pandemię.
– Proszę o skracanie swoich wypowiedzi i wypowiadania się w danej sprawie tylko raz – podkreślił przed obradami.
Co za nietakt!
Ale Stambulski zrobił wyjątek już na początku sesji – dla burmistrza Mirosława Gąsika, który swoje sprawozdanie z pracy w listopadzie omawiał przez… 79 minut! W tym czasie przewodniczący przerwał mu tylko raz, po godzinie, aby ogłosić przerwę na wietrzenie. Przy tym przeprosił za ten nietakt burmistrza.
O czym tak ważnym mówił Gąsik? Nie był skromny w swojej prezentacji. Listę swoich zasług zaczął od opowieści o wyjeździe do Warszawy z petycją mieszkańców w sprawie budowy obwodnicy, jaką zawiózł ze Stambulskim do ministerstwa. Było też o remontach dróg, pozyskaniu dotacji na zakup samochodów dla OSP, budowie ścieżek rowerowych. Gąsik pochwalił się też, że zadbał o godło w sali posiedzeń i sali ślubów.
– Orzeł z przyklejoną koroną z papieru został zamieniony na godny, przepisowy pod względem symboliki – podkreślał z dumą.
Wymienianiu zasług i ambitnych planów nie było końca. Burmistrz opowiadał nawet o uczestnictwie w Święcie Niepodległości.
Brawo, burmistrz!
16
Poprzedni artykuł