Strona główna » Taniej to już było

Taniej to już było

przez PS

Myślicie, że 47 zł za śmieci to drogo? Wójt Izabela Bojko przewiduje, że do końca kadencji ta cena podskoczy do 100 zł.

Debata na temat cen śmieci odbyła się w wąskim gronie wójtów, burmistrzów i prezydent Beaty Kulczyckiej, podczas zebrania Związku Eko-Przyszłość. Włodarze okolicznych gminy, musieli się rozprawić z wnioskiem o odwołanie zarządu i różnymi petycjami, w tym o odwołanie ze stanowiska Grzegorza Wiatera, szefa Eko-Przyszłości. Przy tej okazji głos zabrała Izabela Bojko, wójt gminy Nowa Sól, która na śmieciach się trochę zna, bo jej partner Robert Paluch jest prezesem związku CZG-12.

– W następnym przetargu będzie drożej – wieściła wójt I. Bojko. – Dobrze wiemy, że monopol ma jedna firma, która startuje do przetargów. Innym się to nie opłaca ze względów logistycznych. Jakby taka firma z Marszowa, 130 km stąd, miała obsługiwać nasze gminy, to byłoby jeszcze drożej. Musimy się cieszyć z tego, że mamy taką kwotę, ale w następnym przetargu będzie ona jeszcze wyższa. No i co? Znów będziemy się trząść, jak przekazać to mieszkańcom? – pytała wójt. 

Przypomnijmy, że przy ostatniej podwyżce do 47 zł wójt Bojko wyszła z głosowania.

– Ja już sygnalizuję mieszkańcom, że taniej to było. I zobaczycie, że jak skończymy swoją kadencję, a to nastąpi za jakiś czas, stawka za śmieci może wyjść od jednej osoby prawie 100 zł. I tu nie ma zmiłuj się – powiedziała I. Bojko. 

Przewidywała, że nowy przetarg pokaże, jaka jest rzeczywistość. 

– Wtedy znów będzie w gminach pospolite ruszenie, radni będą mieć do nas pretensje, do pana prezesa, czemu tak drogo. No bo taniej to już było – powiedziała. –  Do tego trzeba przywyknąć i nie mieć pretensji ani do prezesa, ani do nas, bo jesteśmy tylko wypadkową tego całego spierdzielonego systemu, który na nas spoczął, na całym państwie – stwierdziła wójt. 

Czytaj także: Czarne chmury nad Eko-Przyszłością https://regionalna24.pl/czarne-chmury-nad-eko-przyszloscia/

To będzie 500 zł dla pięcioosobowej rodziny 

Przywyknąć nie zamierza Beata Kulczycka, prezydent Nowej Soli, która powiedziała, że co prawda gminy nie mają wpływu na rynek, ale mają wpływ na to, co zamawiają w przetargu. 

– Naszym zadaniem jest to, żeby w przetargu utrzymać obecną stawkę i musimy sobie zadać pytanie, czy chcemy mercedesa, czy inny wóz, który będzie świadczył dla nas tę usługę, ale nie będzie tyle kosztował – powiedziała B. Kulczycka.  

Co ciekawe, po tej tyradzie I. Bojko na temat śmieci odbyło się głosowanie nad odrzuceniem wniosku o dowołanie zarządu i wprowadzenie programu naprawczego. Większość zagłosowała za tym, żeby wniosek odrzucić, a I. Bojko jako jedyna była przeciwna, czyli de facto była za odwołaniem zarządu. Włodarze odrzucili też petycję o zwolnienie G. Wiatera i zastąpienie go menadżerem. Przy tych uchwałach wstrzymali się Iwona Brzozowska, wójt Kolska i Paweł Kozłowski, burmistrz Nowego Miasteczka. 

Na spotkaniu Eko-Przyszłości był Marcin Jelinek, radny z Kożuchowa, i o tym, co się tam działo, opowiedział na sesji. 

– Mam nadzieję, że to 100 zł to jest przeholowanie, ale nie usłyszałem, żeby związek zrobił cokolwiek, żeby tę rosnącą stawkę zatrzymać – mówił M. Jelinek. 

– Minęło pół roku i co zostało zrobione, żeby te śmieci za kilka lat nie kosztowały 100 zł? Nic. – stwierdził radny Adrian Pikulski. – Pięcioosobowa rodzina będzie płacić za śmieci 500 zł? To jest czarny scenariusz dla gmin, które należą do Eko-Przyszłości. Trzeba zacząć coś robić, bo z tego, co widzimy, nic się nie dzieje. Aż strach pomyśleć, co się może stać z budżetami mieszkańców – mówił. 

Ile zarabia szef Eko-Przyszłości? Na początku kadencji dostał podwyżkę https://regionalna24.pl/za-smieci-zaplacimy-jak-za-zboze/

Postawmy biogazownię 

Eko-Przyszłość na poprawę sytuacji ma prostą receptę: kontrole, kontrole i jeszcze raz kontrole. G.Wiater chciał nawet powiększyć zatrudnienie o kontrolerów, ale włodarze się nie zgodzili. Zamiast tego Eko-Przyszłość chce kupić auto służbowe, którym będzie jeździł pracownik i kontrolował… operatora, czy nie oszukuje. G. Wiater wyliczył, że związek za tony śmieci płaci 6,3 mln zł co miesiąc, każda tona to ok. 1,5 tys. zł. Ma być sprawdzane, czy operatorzy na tych tonach nie oszukują. 

Jacek Sauter, burmistrz Bytomia Odrzańskiego, stał na stanowisku, że odchudzanie przetargu niczego wielkiego nie przyniesie. Powiedział, że jedynie budowa spalarni zatrzymałaby koszty śmieci na 20-30 lat. 

– Pomyślmy o spalarni, o biogazowni. Bioodpady wpływają w jakiś sposób na cenę, a świat je pali. Będę chciał was namówić, postawmy gdzieś biogazownię, może przy basenach. Zróbmy coś systemowo. To jest nasza jedyna szansa – proponował. 

Czytaj także: „Najdrożej w okolicy”, o cichej podwyżce za śmieci https://regionalna24.pl/najdrozej-w-okolicy-mieszkancy-pod-sciana/

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz