Wielki skandal obyczajowy w żarskim schronisku dla zwierząt. – Szmato, wypier… – usłyszała wolontariuszka ze stowarzyszenia Aport. Mówi, że została zwyzywana i poniżona obscenicznymi gestami przez pracownika schroniska.
Jolanta Jureczko, prezes stowarzyszenia Aport, przekonuje, że wielokrotnie słyszała skandaliczne, wulgarne odzywki pracownika żarskiego schroniska dla zwierząt, skierowane do wolontariuszy.