W piątek, 10 maja, 3 dni po swoim zaprzysiężeniu, burmistrz żar Edyta Gajda spotkała się z działaczami żarskich klubów sportowych. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że zaszczytu dostąpili przedstawiciele tylko 3 klubów: Promienia, Agrosu i BC Swiss Krono Żary.
W spotkaniu wzięli udział: prezes BC Swiss Krono Tomasz Ostrowski, wiceprezesi Agrosu Angelika Pecyna i Mariusz Błaszczyk, sekretarz Agrosu Paweł Andrzejewicz, członek zarządu Promienia Jakub Kaczmarek oraz burmistrz Edyta Gajda wraz ze swoją zastępczynią Angeliką Sznabel.
W Żarach działa około 30 klubów. W tym roku 20 z nich dostało dotacje z miasta na kwotę miliona złotych. 3 kluby, które od lat zgarniają lwią cześć tych pieniędzy to właśnie Agros(220 tys), Promień(219 tys) i BC Swiss Krono(215 tys). Razem daje to 654 tysiące. A więc dla pozostałych 16 do podziału zostaje tylko 346 tysięcy. W tym roku zmieniła się burmistrz miasta, która przez całą kampanie deklarowała, że chce rozbić układ od lat panujący w ratuszu, bo mieszkańcy chcą zmian. Czy działacze tych trzech klubów wystraszyli się tej deklaracji i dlatego szybko poprosili o audiencję nowego włodarza. W każdym razie, już trzy dni po złożeniu ślubowania przez Edytę Gajdę, siedzieli w jej gabinecie.
Zwróciliśmy się z zapytaniem do burmistrza Żar Edyty Gajdy, czego dotyczyło to spotkanie. Pod odpowiedzią z urzędu podpisała się rzecznik prasowy Edyta Gotowicka.
W odpowiedzi na nadesłane pytania informuję, że przedstawiciele trzech żarskich klubów sportowych zgłosili się do burmistrz Edyty Gajdy z propozycją organizacji sportowego dnia dziecka w mieście. Propozycja jest bardzo interesująca i otrzyma wsparcie magistratu, szczególnie że do współpracy przy organizacji wydarzenia zaproszone zostaną inne działające w mieście podmioty.
Burmistrz spotyka się na bieżąco z przedstawicielami różnych środowisk i stowarzyszeń działających w mieście. Proszę jednak pamiętać, że obecna kadencja trwa zaledwie tydzień i nie było fizycznej możliwość spotkania ze wszystkimi. W ciągu pierwszego tygodnia pracy burmistrz Edyta Gajda zajęła się przede wszystkim finansami miasta i inwestycjami, które wymagały pilnych rozstrzygnięć. Na najbliższej sesji zabezpieczone zostaną środki na zwrot pozyskanych funduszy z powodu niewykonania jednego z dofinansowanych ze środków zewnętrznych zadań. Rozwiązanie tego problemu, reorganizacja pracy urzędu, usprawnienie komunikacji w Żarach w związku z trwającymi robotami drogowymi, stanowiły główny element pracy magistratu w mijającym tygodniu.
Wizyta przedstawicieli klubów sportowych i przedstawiona propozycja organizacji dnia dziecka w Żarach stanowiła pozytywny punkt w kalendarzu spraw trudnych, z jakimi od początku zmaga się burmistrz Edyta Gajda.
Rozpoczynamy kadencję od współpracy, do której zapraszamy wszystkie zainteresowane podmioty. Problemy żarskiego sportu zostaną rozwiązane, ale warto dać sobie i nowo wybranym gospodarzom trochę czasu na przeanalizowanie sytuacji, jej ocenę, stworzenie narzędzi, które pomogą problemy rozwiązać.
Działacze Agrosu Żary potwierdzają informację, że spotkanie dotyczyło organizacji Dnia Dziecka.
– Przed wizytą w urzędzie, spotkaliśmy się wcześniej z działaczami Promienia i BC Swiss Krono Żary, bo chcemy 1 czerwca zorganizować na Syrenie imprezę dla dzieci-twierdzi Angelika Pecyna, wiceprezes Agrosu. -Potem zwróciliśmy się do urzędu z prośbą o spotkanie z panią burmistrz.
Jednak na stronie FB BC Swiss Krono Żary zamieszczono informację, z której wynika, że to Edyta Gajda zaprosiła działaczy na to spotkanie. Jak więc było naprawdę?
W środowisku sportowym w Żarach zawrzało, bo działacze i zawodnicy z innych klubów poczuli się dotknięci takim traktowaniem.
Zapytaliśmy przedstawicieli żarskiego środowiska sportowego, co sadzą na temat tego wydarzenia. Część działaczy nie chciała publicznie się wypowiadać, ale byli też tacy, którzy nie kryli swojego oburzenia.
-Nic nie wiedziałem o tym spotkaniu- twierdzi Piotr Ciechanowicz prezes Unii Kunice. -Jestem przyzwyczajony, że nasz klub zawsze był gorzej traktowany. Mam nadzieję, że nowa burmistrz szybko naprawi ten błąd.
-Jestem bardzo zaskoczony, że żarskie kluby są tylko trzy- mówi z przekąsem Jarosław Gad trener Unii Kunice. – Tak nie może być, że my nic nie wiedzieliśmy o takim spotkaniu i nie mogliśmy wziąć w nim udziału.
-Szczerze mówiąc to nawet mi przez głowę nie przeszło, że można było tak wcześnie umówić się na spotkanie. Szybko jakoś- mówi zdziwiony R. Penkal, prezes UKS Promień Żary.-Myślę, że czas na to, żeby wszystkie kluby były traktowane równo.
-Nie rozumiem dlaczego na spotkaniu była tylko „klika” złożona z trzech klubów. Chciałabym, żeby każdy był traktowany sprawiedliwie i działacze wszystkich klubów byli obecni na tym spotkaniu-mówi prezeska Akademii Biegowej, Magda Urszulak.
– Jestem oburzona tym, że zrobiono to spotkanie niejako za naszymi plecami. Myślę, że warto spotkać się ze wszystkimi klubami, a nie tylko wybranymi. Każdy z nas ma na pewno coś do powiedzenia, na temat rozwoju sportu w naszym mieście, mimo że jesteśmy mniejszymi klubami-skomentowała Helena Drapała, prezes klubu Piramida.
– Czy my nie jesteśmy żarskimi klubami sportowymi?-pyta prezes Sokoła Żary Robert Nowaczyński. – Gdy zadałem pytanie, dlaczego nas tam nie ma, dostałem odpowiedź, że informacje o tym jakie te 3 kluby mają pomysły na sport w Żarach, zostaną rozesłane w późniejszym czasie. To tak ma wszystko wyglądać?
20