Najpierw był dom dziecka w Łęknicy, potem dom pomocy społecznej przy ul. Piastowskiej w Żarach, klamka na żarską szkołę specjalną też zapadła. Do grona likwidowanych lub przeniesionych instytucji powiatu żarskiego wkrótce mogą dołączyć kolejne.
„Likwidator”, jak nazywa się starostę Marka Cieślaka, wyznaczył sobie kolejne cele. Do redakcji napłynęły informacje o przeniesieniu dawnego „Rolniczaka”, a obecnie Zespołu Szkół Technicznych, z ulicy Górnośląskiej do „Ceramika” na ulicę Zielonogórską.
– Nie potwierdzam tych doniesień, ale i nie zaprzeczam. Nie jestem upoważniona do wydawania opinii w tej sprawie. Proszę zwrócić się do starostwa – tak na informacje o połączenie ZST i Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych zareagowała dyrektorka byłego „Rolniczaka”, Alicja Bażańska. Z naszych informacji wynika jednak, że A. Bażańska wstępnie zgodziła się przyjąć stanowisko wicedyrektora w nowej szkole, przy ul. Zielonogórskiej.
To nie koniec rewelacji. Młodzieżowy Dom Kultury, mieszczący się przy ulicy Podchorążych w Żarach, ma znaleźć swoją nową siedzibę na Górnośląskiej, ale nie w ZST. Jak donoszą nasi informatorzy, MDK ma otrzymać świeżo wyremontowany budynek byłej stołówki Zespołu Szkół Budowlanych (powiat zapłaci za tę inwestycję 612 540 zł, wykonawcą zaś została żarska firma Arkuszbud).
Marek Konieczny, dyrektor MDK, jest zaskoczony. – Nic nie wiem o przenosinach. Nie chcę też w tej sprawie mącić. W mojej placówce jest dużo miejsca, niektóre sale nie są wykorzystywane – mówi.
Sprzedać
O tym, że Zespół Szkół Specjalnych będzie miał swoją siedzibę w budynku przy ulicy Spokojnej, w Ośrodku dla Dzieci z Wadami Słuchu i Mowy, już informowaliśmy. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi. Trzeba bowiem znaleźć minimum 9 milionów złotych na remont budynku, który musi być dostosowany do potrzeb dzieci niepełnosprawnych. Może pieniądze uda się znaleźć,… sprzedając wolne już obiekty?
– Cena działki w centrum miasta, wraz z budynkiem, takiej jak zajmowana przez Zespół Szkół Specjalnych przy pl. Inwalidów, może sięgać nawet 10 milionów złotych – ocenia pracownik jednego z żarskich biur nieruchomości.
Kolejny specjalista również wysoko wycenia nieruchomości, które bratostwo mogłoby sprzedać. – Za budynek przy ulicy Górnośląskiej, tzw. „Rolniczak”, można zainkasować razem z działką około 5 milionów złotych. Nieco więcej, z 6 albo 7 milionów złotych, mogłaby kosztować działka wraz z budynkiem przy placu Inwalidów. To są jednak bardzo ogólne prognozy. Do wyceny należy uwzględnić, oprócz lokalizacji, jeszcze stan techniczny czy prawny obiektu – zastrzega.
Czasami trzeba z czegoś zrezygnować
Czy jednak starosta może liczyć na sprzedaż tych nieruchomości, skoro bez powodzenia od kilku lat próbuje sprzedać były dom dziecka w Łęknicy, a także budynki po byłym przejściu granicznym w Olszynie. 18,5 zabudowanych hektarów w Olszynie wyceniano początkowo na 80 mln zł, a po trzech nieudanych przetargach nikt nie chce kupić byłego przejścia nawet za 32,5 mln zł. Obiekt w Łęknicy wart jest 2 mln 400 tys. zł, ale i tu nie ma chętnych na zakup. Udało się jedynie opchnąć budynek przy ul. Domańskiego (127 tys. 500 zł) i Pszennej (85 tys. zł) w Żarach, choć kokosów powiat na tym nie zbił. Warto próbować dalej?
– To oczywiste, że mówi się o oszczędnościach, których powiat potrzebuje na gwałt. Zadłużenie sięga niebezpiecznego progu 60 procent dochodów. W takim wypadku trzeba coś zmienić, gdzieś zaoszczędzić. Nasza kadencja nie jest nastawiona na inwestycje. To kadencja oszczędności. Jak się uderzy w stół, to nożyce się odezwą i dlatego na wieść o cięciach pojawiają się różne informacje. Dotyczy to zarówno Młodzieżowego Domu Kultury, Zespołu Szkół Technicznych, jak i Zespołu Szkół Specjalnych. Czasami trzeba z czegoś zrezygnować, coś połączyć. Gdzieś jest za mało miejsca, za małe klasy, zaś w drugim budynku tego miejsca jest aż nadto. W Żarach są przecież dwa domy kultury, ponieważ funkcjonuje jeszcze ŻDK. Te wszystkie przemyślenia służą ekonomicznemu dobru mieszkańców. Decyzji jeszcze nie podjęliśmy. Toczą się cały czas rozmowy, debaty, analizy. 30 grudnia odbędzie się sesja budżetowa, więc do tego czasu jest jeszcze chwila na różnego rodzaju propozycje, także dotyczące łączenia bądź likwidowania różnego rodzaju placówek – ocenia Janusz Dudojć, przewodniczący Rady Powiatu.


