Strona główna » Szkielety zamiast zieleni

Szkielety zamiast zieleni

przez imperia

Setki tysięcy paneli mają stanąć w gminie Przewóz. Powstać mają dwie duże farmy fotowoltaiczne.
W sprawie mniejszej farmy, w Straszowie, odbyło się spotkanie z mieszkańcami i konsultacje społeczne. W ślad za nimi zostanie wydana decyzja środowiskowa. Inwestor, mając ten dokument w ręku, może starać się o pozwolenie na budowę.
 – Procedura związana z wydaniem decyzji trwa od wiosny 2022 r. Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nakazała sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko. Tworzony był przez 7 miesięcy. Potem opinię wydał Sanepid, RDOŚ i Wody Polskie – informuje Kazimierz Kurpiel, sekretarz gminy Przewóz.
Farma w Straszowie ma mieć maksymalną moc do 90 MW. Stanie na 10 działkach o łącznej powierzchni niemal 150 ha, przy czym urządzenia zajmą 125 ha. Będą to wolnostojące moduły, umieszczone w rzędach w odległości 3 do 15 metrów od siebie. Pojawi się tu ok. 90 stacji transformatorowych w kontenerach o powierzchni ok. 24 mkw. każda. Do tego stacja średniego i wysokiego napięcia. Zostanie tu też wybudowana szeroka na 4,5 metra droga o długości 2  km 300 metrów, która zostanie utwardzona tłuczniem. Całość zostanie ogrodzona 2,5-metrowym ogrodzeniem. Pojawi się tu też monitoring.
Dotychczas teren ten jest wykorzystywany jako rolny. Na polach stwierdzone zostały ślady zwierząt – saren, wilków, jeleni. Autor opracowania przyznaje, że planowana inwestycja może mieć wpływ na część zwierząt, zwłaszcza mniejszych gatunków. Chodzi o ryzyko, że wpadną do rowów kablowych. Instalacja może też oddziaływać na ptaki, ale w dokumentacji znajduje się stwierdzenie, że będą sobie mogły znaleźć inne miejsce, np. w sąsiadujących z farmą krzakach i lesie.
Mega farma
Jeżeli chodzi o farmę w rejonie Mielna, Piotrowa i Dobrochowa, RDOŚ również nakazał sporządzenie raportu oddziaływania na środowisko. O sprawie radni rozmawiali z wójtem.
 – Emocje w tej sprawie są silne. Instalacja będzie szpecić. Choć to dodatkowe dochody dla gminy, trzeba patrzeć, żeby wszędzie nie były tylko panele i szkielety zamiast walorów przyrodniczych – mówił Zbigniew Staniek, radny.
– My musimy wydać decyzję. Może być negatywna, ale jeżeli firma będzie miała pozytywne opinie RDOŚ, Sanepidu i Wód Polskich, to gmina poniesie skutki. A firma dostanie pozwolenie. Krajobraz, zwierzyna, zgadzam się, ale takie mamy czasy – odpowiadał wójt Mariusz Strojny.
W przypadku tej farmy, skala jest znacznie większa. Ma zająć teren około 80 działek, w sumie liczących niemal 477 ha, przy czym panele zajmą 353 ha. Stanąć tu ma do 750 tys. paneli fotowoltaicznych i do 62 stacji transformatorowych o mocy do 6 MVA. Planowana inwestycja w znacznej części znajduje się w odległości ok. 20 metrów od zabudowań.
W najbliższym czasie planowane jest zebranie mieszkańców wszystkich miejscowości, gdzie pojawić się ma mega farma.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz