Strona główna » Sukces w Nowym Jorku

Sukces w Nowym Jorku

przez Adam Sommerfeld

Wioletta Litwin, nauczycielka języka angielskiego w Społecznym Liceum Ogólnokształcącym w Żarach, przebiegła najsłynniejszy na świecie maraton w Nowym Jorku.
To impreza, o której marzy każdy biegacz, ale nie każdy może w niej wziąć udział, bo proces rekrutacji jest skomplikowany. Kto się załapie, czuje się farciarzem. Do startu w nowojorskim maratonie panią Wiolettę namówił brat Robert, który tam mieszka i też biega.
 – Mój brat do ponad 30 lat mieszka w Nowym Jorku i to był jego piąty maraton. Namówił mnie i przekonał, że też dam radę. Gdyby nie on, pewnie bym tego nie zrobiła. On poświęcił się dla mnie i dla mojego wyniku. Wspierał mnie i motywował w trudnych momentach – opowiada pani Wioletta.
Prawdziwie amerykański rozmach
Pani Wioletta biega od niedawna i przyznaje, że to był dość szalony pomysł, bo nigdy wcześniej nie udało jej się przebiec takiego dystansu. Dotąd biegała maksymalnie 5 km. A trasa nowojorskiego maratonu to duże wyzwanie,  prowadzi przez 5 mostów, łączących 5 dzielnic (Staten Island, Brooklyn, Queens, Bronx i Manhattan). Zawodnicy łącznie muszą pokonać ponad 40 km. Na każdym odcinku stoją kibice i napędzają atmosferę. Muzyka, taniec, śpiew, a  w tle bilbordy i transparenty. Jednym słowem – prawdziwie amerykański rozmach. Dlatego zawodnicy, nawet gdy brakuje im sił, biegną dalej, bo czują wsparcie kibiców.
–  Wrażenia są rewelacyjne, tym biegiem żyje całe miasto. Zawodnik ma wrażenie, że wszyscy mu kibicują.  To było wielkie przeżycie, nie sposób tego opisać słowami, tego po prostu trzeba doświadczyć – przyznaje W. Litwin.
Zmierzyła się sama ze sobą
Pani Wioletta opowiada, że nieważne było, czy ktoś biegł, szedł, czy posuwał  się ślimaczym tempem. Kibice każdemu z równym entuzjazmem dodawali otuchy. 
– To, że udało mi się zaliczyć ten bieg, dowodzi, że jeśli ja dałam radę, to każdy da – mówi skromnie. I zapewnia: – Nie trzeba być wielkim sportowcem, by mierzyć się samemu ze sobą. Oczywiście nie udało mi się zrobić dobrego wyniku, ale to nie było moim celem. Połowę trasy biegłam, drugą połowę szłam, ale dotarłam do mety i to jest mój sukces – podkreśla.
Nowojorski maraton odbył się 5 listopada. Wzięło w nim udział 51 tys. 402 zawodników, w tym 309 Polaków. To była już 52. edycja tych zawodów.
Pani Wioletcie maraton udało się przebiec w czasie 7:16:15. Gratulujemy!

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz