14

Żądza władzy, nepotyzm, urlop w czasie zarazy, długie godziny na telefonicznych pogawędkach i relaks na siłowni w czasie pracy. To żarscy strażacy zarzucają swojemu szefowi. I piszą na niego skargę, domagając się wyciągnięcia konsekwencji. Komendant Mariusz Morawski odpiera atak. – Zarzuty są bezpodstawne – mówi.

