60. urodziny to niewątpliwie okazja do świętowania. Jednak ten piękny jubileusz, który obchodziła starosta Anna Michalczuk, swój finał może mieć w sądzie. Dlaczego?
Do żagańskiej prokuratury Rejonowej wpłynęło (w piątek, 16.05.) zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Annę Michalczuk. Złożyło je czterech radnych: Maciej Boryna, Jacek Grzelak, Henryk Janowicz i Sylwester Michalak. Twierdzą, że starosta mogła przekroczyć swoje uprawnienia. Według ich ustaleń, 8 listopada ubiegłego roku Michalczuk zorganizowała w starostwie przy ul. Dworcowej urodzinowe spotkanie, na które wezwała wszystkich pracowników, również tych z filii w Szprotawie. Zarządziła skrócenie czasu pracy do godz. 14.00 (o godzinę). Kwadrans później, w sali konferencyjnej na pracowników czekał tort, poczęstunek i kawa. Wcześniej była też zbiórka pieniędzy wśród pracowników na wspólny prezent.
Pytali i czekali
Radni wnioskują do prokuratury o sprawdzenie, czy mogło dojść do przestępstwa. Dlaczego dopiero teraz, w maju, skoro urodziny były w listopadzie? Jak słyszymy, wcześniej radni próbowali uzyskać informacje od samej starosty, ale długo czekali na odpowiedzi.
– „Wbrew części pracowników oraz przepisom prawa pracy oraz normie godzin pracy, w celu osiągnięcia korzyści co najmniej osobistych pani starosta zobowiązała pracowników (w tym pracowników filii w Szprotawie) do stawienia się w budynku głównym starostwa po godz. 14.00, celem uczestniczenia w urodzinach starosty, skutkiem czego była wypłata wynagrodzenia pracownikom urzędu starostwa pomimo niepowykonywania pracy, czym wypełniono znamiona przestępstwa z art. 231 par. 1 i 2 kodeksu karnego” – pisze czterech radnych w zawiadomieniu radnych do prokuratury.
Prywatna impreza?
M. Boryna przyznaje, że miał problem z uzyskaniem rzetelnej odpowiedzi na swoje interpelacje. A składał je dwukrotnie do starosty.
– Z odpowiedzi, które w końcu dostałem, wynika, że oficjalną przyczyną skrócenia czasu pracy było wewnętrzne szkolenie pracowników. Nie ma jednak żadnych dokumentów potwierdzających takie szkolenie. Nie ma też listy obecności. Pracownicy nie otrzymali żadnych certyfikatów ani zaświadczeń o udziale – zaznacza radny M. Boryna. – W wykazie szkoleń za trzeci kwartał 2024 roku też takiego szkolenia brakowało. Dopiero gdy ponowiłem interpelację, uzupełniono ten wykaz o to rzekome szkolenie o godz. 14.00.
– Uważamy, że starosta, wykorzystując swoją pozycję, zobowiązała pracowników do udziału w prywatnej imprezie na terenie instytucji publicznej – dodaje radny S. Michalak. – Po drugie, wydała środki publiczne na czas pracy pracowników, pomimo braku faktycznie wykonywanej pracy. I po trzecie, ograniczając czas pracy urzędu bez podstaw prawnych wprowadziła w błąd petentów co do faktycznych przyczyn zamknięcia starostwa.
Niezwykle miłe zaskoczenie
Starosta A. Michalczuk zarzeka się, że szkolenie się odbyło, ale było „wewnętrzne”, bez udziału „podmiotu zewnętrznego”.
– 8 listopada 2024 roku odbyło się wewnętrzne spotkanie pracowników Starostwa Powiatowego, podsumowujące wcześniej prowadzone szkolenia wewnętrzne dotyczące przygotowania pracowników do wdrożenia i obsługi spraw z użyciem e-Doręczeń, których obowiązek stosowania wszedł z dniem 1 stycznia 2025 roku – wyjaśnia „Regionalnej” pani starosta. – Szkolenie przeprowadzone zostało przez naszego informatyka. Dodam tylko, że tego dnia obchodziłam okrągłe 60. urodziny i niezwykle miłym zaskoczeniem były życzenia otrzymane od pracowników tuż po zakończonym szkoleniu. Co do działań podejmowanych przez panów radnych, pozostawię je bez komentarza.
13