Pracownicy i pacjenci Szpitala na Wyspie w Żarach mogą się bać o swoją przyszłość. Starosta chce sprzedać szpital prywatnej spółce. Czy nowy właściciel nastawi się na zysk czy rozwój?
Marek Cieślak, starosta żarski, myśli o sprzedaży szpitala prywatnej firmie. Chętny na kupno, jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, minimum 51 proc. udziałów żarskiego szpitala, już jest. To Dom Lekarski spółka S.A., która w Szczecinie i Poznaniu prowadzi kliniki medyczne.
– Nasza spółka rozwija się i chce inwestować. Jesteśmy zainteresowani inwestycjami w szpitale w kraju, w tym Szpitalem na Wyspie w Żarach. Chcemy kupić udziały żarskiego szpitala – potwierdza Dariusz Piotrowski, prezes zarządu szczecińskiej spółki.
Piotrowski przyznaje, że jest po rozmowie z żarskim starostą, ale o konkretach mówić nie chce. Zapewnia, że po przejęciu szpitala, jego personel nie straci pracy, a spółka nie będzie nastawiona na zysk, jak to jest w przypadku innych placówek w kraju, tylko na rozwój. Przyznaje, że żarski szpital to bardzo „przyszłościowy” ośrodek. – Więcej będę mógł powiedzieć w połowie grudnia – obiecuje prezes Piotrowski ze szczecińskiej spółki.
Nie do publikacji ?
Przedstawiciel „Domu Lekarskiego” przyjechał na rozmowy do Żar w czwartek, 1 grudnia. Ale starosta, tuż przed spotkaniem o godz. 9.00, zamknął drzwi przed dziennikarzami „GR”. – Z całą sympatią, ale to nie temat do publikacji – uciął krótko.
Dziennikarzowi „GR” udało się porozmawiać z Bogusławem Budzińskim, przedstawicielem Domu Lekarskiego, zanim zamknął się w gabinecie starosty z prezesem Szpitala na Wyspie, Wiesławem Olszańskim.
– Przeprowadziliśmy już wstępne rozmowy. Przyjechałem tutaj z pozycji inwestora na rynku ochrony zdrowia. Jest do dynamiczny temat, za wcześnie na wszelkie spekulacje. Może będziemy budować nowy szpital – powiedział B. Budziński. I dodał: – Najbliższe rozmowy odbędą się na przestrzeni 2-3 miesięcy. Warunków postawionych przez starostwo nie mogę zdradzić. To są negocjacje polityczno-handlowe.
Zapytany o zwolnienia pracowników, Budziński stwierdził: – Nasza inwestycja polega na tworzeniu nowych miejsc pracy, a nie zwalnianiu personelu. Tak robimy w całej Polsce. Zawsze chcemy przebranżowić pracownika, by pracował dalej.
Przedstawiciel szczecińskiej firmy przyznał też: – Budynek Szpitala na Wyspie już wcześniej był oglądany przez odpowiednich pracowników naszej spółki. Dziś zapewne go obejrzę, ale tylko z zewnątrz.
We Wrześni nie chcieli, Szprotawa żałuje
Bardziej skory do rozmowy był Waldemar Grzegorek, wicestarosta powiatu wrzesińskiego.
„GR” ustaliła, że we Wrześni inwestora ze Szczecina nie przyjęto.
– Potwierdzam, że zgłosił się do nas przedstawiciel spółki Dom Lekarski z propozycją przejęcia szpitala we Wrześni, ale nie jesteśmy na tę chwilę zainteresowani taką propozycją – zdradza W. Grzegorek. – Obecnie nasz szpital jest modernizowany za unijne pieniądze. To duża inwestycja, warta 34 mln zł.
Bolesne doświadczenia z prywatyzacją szpitala przeżyły władze gminy Szprotawa. Lecznica, zarządzana przez spółkę Nowy Szpital, co roku ma niższy kontrakt z Narodowego Funduszu Zdrowia, a miasto ciągle umarza jej długi. Szpital zamiast się rozwijać, stoi w miejscu. Po prywatyzacji pracę straciła połowa załogi, wymieniono kadrę kierowniczą i w administracji.
Po co siać niepokój
Pracownicy żarskiego szpitala o planach starosty i prezesa dowiedzieli się od… dziennikarza „GR” wczoraj (czwartek, 1.12). Gdy szefowie szpitala rozmawiali z potencjalnym kupcem, pytaliśmy o opinie lekarzy i pielęgniarki.
– Nic nie wiem, aby szpital miał być sprzedany. Nikt z nami nie rozmawiał na ten temat. Może lekarze będą wiedzieć coś więcej… (oddział geriatryczny)
– O! A to dopiero wiadomość! Nic nie wiedziałem na ten temat. A jeszcze kilka dni temu rozmawialiśmy z dyrekcją o budowie nowego budynku dla szpitala.
– Nic nie mogę powiedzieć na ten temat, bo nic nie wiem. (oddział geriatryczny)
– Nie jest mi znany taki fakt. Zresztą, jak to bywa w zakładzie pracy, my, lekarze, czyli szeregowi pracownicy, chyba i tak byśmy nie byli informowani. Na pewno nikt z nami na ten temat nie rozmawiał. (oddział noworodkowy)
– Niech pan nie mówi, że mają nas zamknąć. Jak przyjdzie prywatny właściciel, to na pewno wymieni kadrę. Zawsze tak jest. Jednak ja nic nie wiem. (oddział intensywnej terapii)
– Jest to ciekawa i niemiła informacja. Jednak nic nie wiem w tej sprawie. Byłoby to duże zaskoczenie. (oddział chirurgiczny)
Optymizmu nie brakuje W. Olszańskiemu, prezesowi Szpitala na Wyspie. Przyznał „GR”, że spotkania z personelem na ten temat jeszcze nie było i nie ma potrzeby go organizować. – Po co siać niepokój wśród pracowników? Poszukuję kapitału do modernizacji szpitala. Obecnie rozmawiam z różnymi podmiotami zainteresowanymi takimi inwestycjami – tłumaczy. – Nie obawiam się o losy szpitala i pracowników – przyznaje.
Przestrzegam starostę
Bożenna Bukiewicz, posłanka PO, uważa, że pomysł przejęcia Wyspy przez prywatną spółkę jest zły. – Moja opinia w tej sprawie jest negatywna. Szkoda, że starosta żarski nie skontaktował się ze mną. Jeśli powiat żarski nie radzi sobie z problemami szpitala, to tym bardziej nie poradzi sobie z nimi prywatna firma – mówi posłanka. – Z doświadczenia wiem, że takie prywatne firmy nastawione są na zysk, a nie rozwój szpitali. Wyprowadzają środki z lecznic i domagają się coraz większych pieniędzy od funduszy zdrowia w ramach kontraktów. Przestrzegam starostę przed takimi działaniami – mówi posłanka.
ramka
Oni kupią żarski szpital?
Dom Lekarski S.A. istnieje na rynku od 10 lat.
Świadczy zabiegi operacyjne z zakresu okulistyki, ortopedii i chirurgii ręki oraz chirurgii plastycznej. Posiada centrum medyczne w domu handlowym, przychodnię lekarską, oddział szpitalny i centrum zabiegowe porozrzucane w różnych miejscach w Szczecinie oraz klinikę stomatologiczną w Poznaniu. Prezesem zarządu spółki jest Dariusz Piotrowski, były współwłaściciel i prezes m.in. największej w Polsce hurtowni farmaceutycznej „Polski Dom Farmaceutyczny”. Współwłaściciel firmy reklamowo-farmaceutycznej Złota Farmacja.
W roku 2010 r. wykonano 2.857 zabiegów operacyjnych. Spółka zanotowała wzrost przychodów ze sprzedaży z 7.561,20 tys. zł do 9.267,36 tys. zł, przy równoczesnym wzroście kosztów działalności operacyjnej o 15,05%. Zysk brutto wzrósł o 73,45%, osiągając poziom 1.154,64 tys. zł, natomiast zysk netto zanotował wzrost o 63,30%, przyjmując wartość 925,40 tys. zł.
13
Poprzedni artykuł