Strona główna » Sport, pieniądze i polityka

Sport, pieniądze i polityka

przez Adam Sommerfeld

„Nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na wykorzystywanie naszego stowarzyszenia do prowadzenia walki politycznej” – napisał klub Hattrick i zrezygnował z 30 tys. zł miejskiej dotacji.
Po podzieleniu środków na sport w Nowej Soli, najaktywniejszym komentatorem wcale nie był klub sportowy, ale klub polityczny Jacka Milewskiego. W mediach społecznościowych wywołali burzę wokół Szkółki Piłkarskiej Hattrick, której prezydent Beata Kulczycka przyznała 30 tys. zł dotacji miejskiej. 
„Klub ten otrzymał miejską dotację po raz pierwszy i to w kwocie, na którą inne kluby pracowały latami. Czy ktoś wie (bo my niestety nie mamy takiej wiedzy) jakie kryteria stały za udzieleniem tak dużej dotacji w sytuacji, gdy KS Dozamet otrzymał kolejny rok dotację w tej samej wysokości?” – napisał ktoś, kto obsługuje dawne konto facebookowe exprezydenta J. Milewskiego, przefarbowane teraz na Klub Radnych Jacka Milewskiego. 
Wspomniany KS Dozamet dostał 200 tys. zł. Klub dziękował na Facebooku za te pieniądze, ale w poście przebijał się żal, że nie został bardziej doceniony, tymczasem szkółkom „wysokość miejskiego dofinansowania została podniesiona…”
Milewscy pytają o Hattrick?
Na początku lutego Piotr Szyszko, Jan Hanusz i Ryszard Biesiada (czyli radni Milewskiego) złożyli interpelację w sprawie Hattrica. Pytali o kryterium przyznania dotacji, ale też czy zostało sprawdzone, jaki zysk uzyskał klub z prowadzenia działalności gospodarczej. Jedno z pytań dotyczyło też powiązania przewodniczącego Daniela Roguskiego z klubem. Żeby odpowiedzieć na to pytanie, miasto będzie musiało chyba zapytać przewodniczącego, bo oficjalnie nie figuruje w żadnych dokumentach klubu. [paywall] Myśmy zrobili to szybciej. 
– W tym klubie od lat trenuje mój syn – mówi D. Roguski. Dodał, że już raz wypowiedział się na temat poziomu, który reprezentuje klub J. Milewskiego. – Powiedziałem, że to klub runa leśnego i to podtrzymuję – skomentował przewodniczący.
Ciekawe, że „Milewscy” tropią powiązania, tymczasem kiedy byli przy władzy, w komisji konkursowej rozdzielającej miejskie dotacje na sport usadzali radnych ze swojego obozu, którzy sami działali w klubach. Sami więc sobie przyznawali środki. 
Festiwal niezadowolenia
„Milewscy” drążą temat, chociaż trzy dni przed złożeniem przez nich interpelacji, klub Hattrick oświadczył, że nie weźmie dotacji. 
 „Po fali niespotykanego przez nasz klub hejtu, który wylewa się w przestrzeni medialnej, bezpośrednio godząc w dobre imię naszego Stowarzyszenia po piątkowym opublikowaniu rozstrzygnięcia otwartego konkursu ofert (….) Zarząd Stowarzyszenia Uczniowski Klub Sportowy Szkółka Piłkarska Hattrick informuje, że nie podpisze umowy na wykonanie w/w zadania publicznego, a tym samym rezygnuje z przyznanej dotacji” – napisała szkółka. Jej właściciel nie chciał komentować sprawy i odesłał nas do oświadczenia. W nim można przeczytać także takie zdanie: „Nie było, nie ma i nie będzie naszej zgody na wykorzystywanie naszego stowarzyszenia do prowadzenia walki politycznej. Stowarzyszenie Uczniowski Klub Sportowy Szkółka Piłkarska Hattrick nie sympatyzuje z żadną opcją polityczną i trzyma się z dala od polityki”.
Klub dodał też: „mając na uwadze dobro dzieci trenujących w naszym klubie nie weźmiemy udziału w festiwalu niezadowolenia”.
Pod oświadczeniem wiceprzewodniczący Bogdan Mikulski napisał, że chętnie wesprze stowarzyszenie finansowo. Większość komentujących chwaliła klub za honorową postawę i współczuła, że wpadł w trybiki politycznej machiny. Nie od dziś bowiem wiadomo, że sportowy światek w Nowej Soli jest podzielony i jeden drugiemu z zazdrością spogląda w finanse, szkoda tylko, że często ofiarami tych wojenek padają niewinni, czyli dzieci i rodzice. 
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz