Strona główna » Śledztwo objęte tajemnicą

Śledztwo objęte tajemnicą

przez imperia

Zielonogórska prokuratura już nie zajmuje się Łukaszem Mejzą. Śledztwo przeniesiono do Poznania.
W ub. roku zielonogórska prokuratura wszczęła dochodzenie z zawiadomienia Urzędu Marszałkowskiego dotyczącego dotacji dla firmy Future Wolves. Chodzi o 750 tys. zł z Agencji Rozwoju Regionalnego. Przypomnijmy, firma należała do posła Łukasza Mejzy i w ramach projektu Lubuskie Bony Rozwojowe prowadziła szkolenia. W toku kontroli wyszło, że pieniądze zostały źle wydane. Agencja żąda zwrotu tych środków od firm, które skorzystały z usług Future Wolves. 
Sprawę prowadził prokurator Robert Gabryszak, naczelnik wydziału śledczego, Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. Do tematu podszedł bardzo skrupulatnie. W połowie czerwca ub.r. na wniosek prokuratury przeszukano nawet siedzibę firmy Future Wolves. Tak się akurat zdarzyło, że znajdowała się ona w rodzinnym domu posła Mejzy. Zabezpieczono tam dokumentację. Na przesłuchania cały czas wzywano też uczestników szkoleń i ich pracodawców. Przeszukania odbyły się również w firmie Good Solutions, którą prowadziła asystentka społeczna Ł. Mejzy.
 
Przesłuchano blisko 20 osób
 W połowie grudnia po śledztwo zgłosiła się Prokuratura Regionalna w Poznaniu. [paywall] Anna Marszałek, rzeczniczka poznańskiej prokuratury, nie tłumaczy, co stało za tą decyzją. Po prostu jest wewnętrzne rozporządzenie ministra sprawiedliwości i w ramach wewnętrznego regulaminu urzędowania prokuratury mogą sobie przekazywać i odbierać śledztwa.  
Od czterech miesięcy akta sprawy leżą w Poznaniu. Spytaliśmy więc, na jakim etapie jest postępowanie. – Śledztwo pozostaje w toku – odpowiedziała A. Marszałek. – Od daty przejęcia powyższej sprawy przez tutejsza prokuraturę regionalną wykonano szereg istotnych czynności procesowych, w tym z udziałem świadków w ilości blisko 20 osób, nadto zakończono analizę zgromadzonych danych bankowych w aspekcie ustalenia istotnych dla postępowania okoliczności – dodaje prokuratorka.
A. Marszałek poinformowała nas także, że w dalszym ciągu trwają „oględziny” obszernej dokumentacji oraz danych elektronicznych z poszczególnych instytucji. Te dane to jednak nie wszystko, bo prokuratura skierowała też do instytucji „żądania wydania rzeczy, dokumentów, oraz danych informatycznych”.
– Zaplanowane czynności procesowe są objęte tajemnicą śledztwa – stwierdziła prokuratorka. 
W prokuraturze okręgowej było też zawiadomienie mamy dziewczynki, która choruje na mukowiscydozę. Dotyczyło ono drugiej firmy Mejzy, która zajmowała się turystyką medyczną. Sprawę szybko przejęła jednak Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga. Spytaliśmy, na jakim etapie jest śledztwo, ale rzecznik tej instytucji nie odpisał.
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz