Strona główna » Sex wakacje czy alimenty?

Sex wakacje czy alimenty?

przez imperia

Senator Robert Dowhan (PO) walczy przed sądem z byłą żoną. Chodzi o alimenty. Przelewy tytułował na przykład „sex wakacje”, „sex podróże”, więc była żona uznała, że nie są to pieniądze dla dzieci. Czy sprawą zainteresuje się Zbigniew Ziobro?
R. Dowhan ma zasądzone alimenty. Twierdzi, że mimo iż co miesiąc robi przelewy, to jego była żona uznała, że ich nie płaci. I podała go do komornika.
Co prawda kwoty i daty się zgadzają, ale już tytuły przelewów są mylące. R. Dowhan zamiast jasno pisać, że to alimenty, tytułował je np. „Złodziej zawsze będzie złodziejem a sz… i k… zawsze sz i k!!!”, albo  „sex wakacje”, „sex wyjazdy” czy „sex podróże”. 
Senator zaskarżył postępowanie komornicze do sądu, a ten wstrzymał egzekucję komorniczą. Zaczął się proces, w którym sąd rozstrzygnie, jakie znaczenie miały w tej sprawie tytuły przelewów.
 
Co na to Ziobro? 
Sprawa ciągnie się od początku roku. W kwietniu senator próbował zainteresować problemem ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednej osobie, czyli Zbigniewa Ziobrę. Na 40 posiedzeniu senatu złożył oświadczenie. 
„Czy stosowne wobec prawa jest egzekwowanie podwójnych alimentów tylko dlatego, że ktoś w tytule przelewu wpisał inną treść niż „alimenty”?”  – pytał R. Dowhan. W swoim piśmie do ministra, senator stwierdza, że „w życiu bywa różnie między stronami”, ale jeżeli zasądzone sumy są wpłacane, zgodnie z decyzją sądu, co miesiąc, to powinno to być uznane jako spełnienie obowiązku. Tłumaczy, że kiedy ojcowie wypłacają alimenty i ich nie opisują, albo wpisują inną treść przelewu, to matki wykorzystują lukę prawną i naiwność sądów.     
„(…) zwracają się do komornika, który bez żadnej rozprawy sądowej licytuje osobę (zazwyczaj ojca), któremu ściąga się podwójne alimenty. Jest to złodziejstwo w majestacie prawa, przy aprobacie wszystkich organów, które na to pozwalają”. Dowhan prosił Ziobrę, żeby zajął się tym tematem i wyjaśnił: „dlaczego skazuje się kogoś na podwójne alimenty bez wyroku sądu, nie zwracając nawet uwagi, czy kogoś na to stać, czy nie”.

 
Ekstremalnie wysokie alimenty
 R. Dowhan nie odpowiedział na nasze prośby o rozmowę. Odesłał na Facebooka, gdzie w środę (7.12.) opublikował oświadczenie.
„Informuję, że w toczącej się sprawie, Sąd zarówno w postanowieniu zabezpieczającym, jak i w postanowieniu oddalającym zażalenie drugiej strony podzielił moją argumentację, w kwestii niemożności domagania się podwójnego płacenia alimentów. Sąd wskazał jednocześnie, że działanie byłej żony jest czysto odwetowymi nie wynika z jakichkolwiek zaległości alimentacyjnych wobec synów” – czytamy.
Senator zastrzegł przy tym, że alimenty są ekstremalnie wysokie, ale nie ujawnił kwoty. „Póki co, kolejna rozprawa jest za kilka miesięcy. Jeżeli wtedy zapadnie jakikolwiek wyrok, to się do niego na pewno odniosę” – dodał.
 
 
 Kiedy sądy staną za uczciwymi ojcami?
16 listopada senator ponownie złożył pismo do ministra Ziobry w sprawie podwójnych alimentów. „Przecież to jawne oszustwo i wyłudzenie. Jak można legalizować takie rzeczy? Czy ojcowie zawsze muszą być tymi przegranymi?” – czytamy w piśmie.

„Nie słyszałem o przypadkach, aby w praktyce sąd obniżył zasądzone alimenty. Żadnych argumentów – np. takich, że pieniądze są bardzo duże, czy nie idą na potrzeby dzieci – sąd nie bierze pod uwagę. Przeważnie prowadzą to sędziowie kobiety, które z założenia, mimo silnych argumentów, nie decydują się na zmianę wyroku. Kiedy sądy staną za uczciwymi ojcami, którzy są poniewierani przez sądy w wyżej wymienionych sprawach?” – pytał senator.
 
Niepotrzebne teksty
Lubuska Platforma Obywatelska niechętnie komentuje sprawę. Politycy mówią, że nic im do prywatnego życia R. Dowhana.
– Nie znam szczegółów, ani okoliczności ich rozstania, więc nie chciałabym komentować – mówi Katarzyna Osos, posłanka PO. – Wydaje mi się, że w tej sprawie emocje wzięły górę. Gdybym miała komuś radzić, to niepotrzebne są takie teksty – dodaje. 
 
 
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz