Strona główna » Sekretarz sponiewierany

Sekretarz sponiewierany

przez imperia

Tylko do końca grudnia Jerzy Wojnar, sekretarz Żar, ma podpisaną umowę z Urzędem Miasta. W Ratuszu mówi się, że tyle razy został „sponiewierany” przez burmistrza, że nie będzie chciał dłużej z nim pracować.
O słabnącej pozycji sekretarza świadczy chociażby to, że burmistrz Wacław Maciuszonek wyrzucił go z jego reprezentacyjnego gabinetu i kazał przenieść się do pomieszczenia, gdzie wcześniej urzędowała naczelniczka wydziału organizacyjnego, Danuta Buczarska. Biuro sekretarza zajęła Ewa Bortnik, namaszczona przez W. Maciuszonka, bez konkursu, na nową naczelniczkę wydziału organizacyjnego, pomagierka burmistrza z kampanii wyborczej. Coraz głośniej mówi się, że od 1 stycznia to ona przejmie obowiązki sekretarza. 
Burmistrz przeciwko konkursom
J. Wojnar do żarskiego urzędu trafił w kwietniu. Zastąpił zwolnioną w atmosferze skandalu (i ciągnącej się do dziś sprawy sądowej) wieloletnią sekretarz, Irenę Bartkowiak. Burmistrz przyjął go „za radą” Krzysztofa Jarosza, byłego starosty żagańskiego, a obecnie szefa żarskiego ZGM-u. W. Maciuszonek dał nowemu sekretarzowi umowę tylko do końca 2011 roku. Chciał sprawdzić sekretarza. Test chyba nie wypadł najlepiej.
Umowy nie ma
J. Wojnar nie chce komentować doniesień o odejściu z urzędu, ale przyznaje, że nowej umowy nie ma. – Proszę czekać na fakty, umowę mam do końca roku – powiedział na korytarzu urzędu sekretarz, ale gdy tylko usłyszał głos rozmawiającego przez telefon burmistrza, od razu zamilkł. Czyżby obawiał się kolejnej reprymendy?
– Gdzie on teraz robotę znajdzie? Jako referent się zatrudni? Jak do tej pory pozwalał sobą szurać, więc widocznie pieniądze, które zarabia (prawie 10 tys. zł), są tego warte i sam z urzędu nie odejdzie – mówi jeden z urzędników.
Co wybierze sekretarz?

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz