Jerzy Wojnar będzie dalej pracował w żarskim Urzędzie Miasta. Sekretarz zgodził się na obniżenie pensji i Wacław Maciuszonek dał mu umowę na czas nieokreślony.
– Będę zarabiał niewiele więcej niż naczelnicy – zdradza J. Wojnar, choć konkretnej kwoty nie chce podać. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że będzie to około 6 tys. zł. Do tej pory sekretarz kasował co miesiąc prawie 7,5 tys. zł. Do tego dochodziła 13 pensja. Dla porównania Ewa Bortnik, naczelniczka wydziału administracyjnego, zarabia około 5 tys. zł.
Nowa umowa sekretarza zacznie obowiązywać od 1 stycznia i jest na czas nieokreślony. J. Wojnar do żarskiego urzędu trafił w kwietniu tego roku. Zastąpił zwolnioną bezprawnie przez W. Maciuszonka, jak uznał sąd pracy, wieloletnią sekretarz, Irenę Bartkowiak. Burmistrz przyjął go za radą Krzysztofa Jarosza, byłego starosty żagańskiego, a obecnie szefa żarskiego Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Odkąd Żarami rządzi W. Maciuszonek rola sekretarza w żarskim ratuszu zmalała. J. Wojnar stracił nadzór nad wydziałem organizacyjno-gospodarczym, który od czasu, gdy naczelnikiem jest w nim Ewa Bortnik, nazywa się wydziałem administracyjnym i podlega bezpośrednio pod burmistrza. Sekretarz ma pod sobą obecnie jednoosobowe stanowisko ds. kadr i biuro obsługi mieszkańca. Burmistrz wyrzucił sekretarza również z dotychczasowego gabinetu. Jego miejsce zajęła E. Bortnik. J. Wojnar wylądował w gabinecie, który należał wcześniej do naczelnika wydziału organizacyjno-gospodarczego. Obniżenie prestiżu łączy się również z obcięciem pensji. I. Bartkowiak zarabiała miesięcznie około 12 tys. zł. J. Wojnar zarabia połowę z tego.
14
Poprzedni artykuł