Strona główna » Ścieżka rowerowa jak krew z nosa

Ścieżka rowerowa jak krew z nosa

przez imperia

Czy ścieżka rowerowa z Żagania do Stypułowa kiedykolwiek powstanie? Wróciła nadzieja, bo starosta próbuje przejąć grunty po dawnej linii kolejowej od PKP.
O budowie 20-kilometrowej ścieżki mówi się od w 2019 r. Wzorem powiatu nowosolskiego (trasa „Kolej na rower”), miała powstać  na bazie nieczynnej linii kolejowej. Budową ścieżki zainteresowany była zarówno gmina Żagań jak i powiat żagański. 
Problem w tym, że przebiegałaby ona również przez gminę Brzeźnica.  Doszło do politycznych przepychanek między starostwem a wójtem. W ubiegłym roku radni powiatowi podjęli nawet uchwałę, na mocy której starostwo nieodpłatnie miało przejąć od PKP tereny nieczynnej linii kolejowej Żagań – Wolsztyn, na odcinku do Stypułowa. Po wyborach temat ucichł, ale znowu wraca. – Jesteśmy po rozmowach z władzami PKP na temat przejęcia działek po dawnej linii kolejowej. Ścieżka przebiega w pasie ruchu drogowego, stąd musimy się liczyć z opodatkowaniem rzędu 350 tys. zł dla gminy Żagań i gminy Brzeźnica, przez która przebiega trasa – zaznacza wicestarosta Mariusz Krugły. – Będziemy chcieli, aby obie gminy przystąpiły do tego projektu. Jednocześnie wystąpiliśmy do rządu o zwolnienie z podatku i wpisanie ścieżki poza pas drogowy.
Nie ma kasy
Na wtorkowej sesji (11.03.) radny Henryk Janowicz, który wcześniej jako starosta zabiegał o budowę ścieżki w PKP, pytał co z obiektami, które znajdują się w ciągu linii kolejowej. – Wszystkie działki są w zarządzie poznańskiego oddziału PKP. Nie ma wydzielonych obiektów i działek. Kolej powiedziała, że wydzieli nieczynny dworzec  w Starej Koperni i wystąpi z przetargiem na jego sprzedaż.
Po przejęciu ścieżki, kolejnym etapem będzie opracowanie dokumentacji projektowej. Kiedy wykonanie? Wicestarosta liczy, że budowa ruszy jeszcze w tej kadencji. O ile wcześniej powiat pozyska dofinansowanie.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz