Strona główna » Salmonella w przedszkolu

Salmonella w przedszkolu

przez imperia

Prawie 100 dzieci i dorosłych z objawami zatrucia, kilkoro dzieci z ciężkim przebiegiem choroby w szpitalu. Taki jest efekt zakażenia salmonellą, do którego doszło w Miejskim Przedszkolu nr 2 w Żarach.
Zakończenie roku szkolnego (30.06.) w Przedszkolu nr 2 im. J. Brzechwy przy ul. 1 Maja w Żarach było udane. I tylko skutki, już na początku wakacji, opłakane.
– W Przedszkolu nr 2 w Żarach u 6 dzieci potwierdzono zakażenie salmonellą. Natomiast 80 osób zgłaszało wystąpienie objawów zatrucia pokarmowego. Wychowankowie oraz pracownicy przedszkola zostali objęci nadzorem. Pobrany został materiał do badania w kierunku salmonelli, rotawirusów i adenowirusów – informuje Dagmara Nerga, dyrektorka żarskiego Sanepidu. 
– Informacje o przypadkach zatrucia salmonellą otrzymaliśmy w poniedziałek, 4.07. – potwierdza Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar.
– Otrzymaliśmy tego samego dnia sygnał  z Miejskiego Przedszkola nr 2, że Sanepid pobrał próbki. Wyniki prawdopodobnie będą w piątek, 8.07. lub w poniedziałek, 11.07. – dodaje Edyta Gotowicka, rzeczniczka Urzędu Miasta.
Przedszkole ma własną kuchnię.
– W żadnej naszej jednostce oświatowej nie korzystamy z cateringu. Zdarza się, że jakaś szkoła gotuje dla innej, jak SP nr 5 dla SP nr 2 – wyjaśnia O. Napiórkowski.
Najpierw badania
Sanepid już kontrolował przedszkolę.
– Stwierdzili, że nie było tam uchybień, ale dopiero po uzyskaniu wyników badań dowiemy się, co dokładnie było przyczyną zatrucia – dodaje O. Napiórkowski.
Chodzi o przechowywane, zgodnie z przepisami, próbki dań serwowanych dzieciom. Nieoficjalnie jednak wiadomo, że dzieci mogły dostać do zjedzenia produkty przyniesione z zewnątrz.
– Wydałem polecenie, aby w naszych jednostkach nie korzystać z produktów własnoręcznie robionych, zawierających np. kremy. Tym bardziej teraz, ze względu na upały. Dziś trudno powiedzieć, jakie było źródło zatrucia. Sanepid sprawdził kuchnię i było ok – dopowiada O. Napiórkowski. – Smutne to tym bardziej, że wydarzyło się na początku wakacji i że chodzi o małe dzieci.
Z ciężkim przebiegiem choroby
Wiadomo na pewno, że część przedszkolaków wylądowała na oddziale dziecięcym Szpitala na Wyspie w Żarach.
– Jest to grupa kilkorga dzieci w wieku przedszkolnym. Trafiły do nas w stanie średnim. Ze względu na ciężki przebieg, musiały pozostać w szpitalu. W tej chwili są w stanie dobrym i w ciągu najbliższych kilku dni zostaną wypisane do domu – informuje Rafał Kołsut, ordynator oddziału dziecięcego.
I po urlopie
Rozmawiamy z matką dziecka, u którego dolegliwości były lżejsze.
– Dziecko bardzo bolał brzuch. Dostało antybiotyk, musiało pozostać w domu. Byliśmy zmuszeni od rezygnacji z wyjazdu na urlop. W środę, 6.07., trzeba było oddać próbkę kału do badań do Sanepidu – słyszymy.
– W odniesieniu do potencjalnego źródła zakażenia trwa dochodzenie epidemiologiczne. Zaleciliśmy dezynfekcję sal przedszkolnych oraz kuchni – kończy D. Nerga. Przedszkole na szczęście jest nieczynne podczas wakacji.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz