I nie jest to wspomnienie wakacyjnego Festiwalu Piosenki Rosyjskiej. Chór Alexandrowa zawitał do Winnego Grodu.
W ubiegły czwartek (20.10.) słynni muzycy wystąpili w Centrum Rekreacyjno-Sportowym. Wykonywana przez nich muzyka na 2,5 godziny przeniosła widzów wgłąb Rosji prezentując jej perełki w pieśniach, utworach instrumentalnych i podczas tańca grupy baletowej. Artyści podbili serca publiczności wykonując po polsku m.in. motyw przewodni z filmu „Jak rozpętałem II wojnę światową”, „Brunetki, blondynki” z repertuaru Jana Kiepury oraz „Hej, sokoły”. Podczas tej ostatniej pieśni dyrektor artystyczny chóru, Igor Aleksandrowicz Rajewskij, dyrygował publiką, która klaskała i bawiła się z muzykami. Wykonawcy porwali się także na pieśni trzech tenorów. Mieszanką „O sole mio”, „Torna a Surriento” i „Funiculi, Funicula” definitywnie artyści zjednali sobie widownię. Na koniec spełnili prośby zielonogórzan i wykonali na bis „Kalinkę”.
– To było wspaniałe przeżycie! Pochodzę z Ukrainy, w Polsce mieszkam już niemal 40 lat. Wróciłam do lat dzieciństwa. Usłyszałam piosenki, które śpiewała moja babcia podczas pichcenia obiadu – mówiła Ludwika Kosamczyk (72 l.). U niektórych widzów piosenki w języku rosyjskim wywołały łzy wzruszenia. – Gdy usłyszałem „Czerwone maki na Monte Casino”, zacząłem płakać jak dziecko. Zginął tam mój ojciec. To dla mnie bardzo ważna pieśń – powiedział Waldemar Barnet.
W repertuarze zespołu jest ponad 2 tysiące utworów. Są to pieśni narodowych kompozytorów, pieśni ludowe, muzyka sakralna, klasyczne utwory rosyjskich i zagranicznych kompozytorów oraz arcydzieła światowej muzyki popularnej.
23
Poprzedni artykuł