Młodzież jechała bez biletów. Kierowca zamknął ich w autobusie. Z odsieczą przyjechali rodzice.
Autobus SubBusu pojechał w piątek (22.11.) do gminy Siedlisko. Standardowy kurs po godz. 20.30. W trakcie jazdy odbyła się kontrola biletów. Okazało się, że grupa nastolatków jechała na gapę. Kontrolerka postanowiła, że wystawi im mandaty. Młodzi ludzie nie chcieli się wylegitymować. W związku z tym kierowca zamknął drzwi, a na miejsce wezwano policję. Nikt nie spodziewał się, że sprawy przybiorą aż tak nieoczekiwany obrót. [paywall] Młodzież nie zamierzała siedzieć bezczynnie i czekać na policję. Zaczęli dzwonić do rodziców i skarżyć się, że są uwięzieni w autobusie. Rodzice postanowili odbić swoje pociechy z rąk kierowcy i kontrolerki. Doszło do tego, że zablokowali przejazd i zaczęli dobijać się do drzwi autobusu z żądaniem wypuszczenia dzieci.
Policja potwierdza, że została wezwana na miejsce. Gdy dojechali, rodziców i gapowiczów już nie było.
– Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery wewnątrz i na zewnątrz autobusu. Mamy też zdjęcia – mówi Mirosław Paszkiewicz, prezes SubBusu.
Dodaje, że o sprawie został poinformowany urząd miasta, policja i prokuratura. – Rodzice grozili kierowcy, a proszę pamiętać, że jest funkcjonariuszem publicznym. Blokowali mu wyjazd. Autobus był opóźniony o ponad 75 minut – opowiada prezes.
27
Poprzedni artykuł