Czy dyrektor 105. Szpitala Wojskowego w Żarach złamał tzw. ustawę antykorupcyjną? Sławomir Gaik, w godzinach „dyrektorowania”, rejestruje do swojej prywatnej poradni. To obecnie sprawdza CBA.
Sławomir Gaik kieruje samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej, ale jednocześnie, od 10 lat, przyjmuje w prywatnym gabinecie alergologiczno-internistycznym, przy ul. Wieniawskiego w Żarach. Dyrektor sam umawia na wizyty w swoim prywatnym gabinecie, robi to w godzinach pracy w 105.
Sprawdziliśmy. Dziennikarka zadzwoniła o godz. 14.00, we wtorek, 13 marca, na numer prywatny dyrektora. Chciała się umówić na wizytę. S. Gaik zapytał, czy jest jego stałą pacjentką. Gdy odparła, że nie, dyrektor zaproponował wizytę na godzinę 18.00, tego samego dnia. Prywatnie. Za 70 zł. Następnego dnia, w środę, zadzwoniliśmy około godz. 13.00 na numer widniejący na drzwiach prywatnego gabinetu Gaika. Pani, która odezwała się w słuchawce, podała nam numer telefonu komórkowego dyrektora i poleciła osobiście się z nim umówić.
Dyrektor, który rocznie zarabia w 105. Szpital Wojskowym 286 tys. zł, osobiście odbiera telefony od pacjentów, od których za jedną wizytę bierze 70 zł. Do tego ma jeszcze wojskową emeryturę w wysokości 49 tys. zł. rocznie.
– Dyrektor nie ma prawa rejestrować pacjentów do swojego prywatnego gabinetu w czasie pracy w szpitalu. To naruszenie prawa pracy, a konsekwencje powinien wyciągnąć jego pracodawca – uważa Kazimierz Pańtak, radca prawny.
Pięciu dyrektorów już poleciało
Pięciu dyrektorów szpitali w woj. lubelskim jest już w tarapatach. Prześwietlili ich funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
– Dyrektorzy złamali ustawę antykorupcyjną, dotyczącą ograniczenia prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne – zdradza Jacek Dobrzyński, rzecznik poznańskiego CBA.
Jak ustalili funkcjonariusze CBA, będąc dyrektorami ZOZ-ów, prowadzili jednocześnie indywidualne specjalistyczne praktyki lekarskie. CBA skierowało już wnioski o odwołanie dyrektorów z zajmowanych stanowisk. Czy to samo spotka dyrektora 105. Szpitala Wojskowego w Żarach?
Dariusz Jamroz, dyrektor poznańskiego oddziału CBA, zdradza, że jego funkcjonariusze nie sprawdzali jeszcze lubuskich szpitali pod kątem łamania ustawy antykorupcyjnej. Ale zamierzają to zrobić. Bez względu na to, czy są one podległe samorządowi czy ministerstwu.
– Sprawdzimy, czy dyrektor szpitala w Żarach może taką działalność wykonywać – zapewnia J. Dobrzyński. – Zgodnie z art. 4 pkt. 6 ustawy, dyrektorzy publicznych szpitali nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności – wyjaśnia.
Może czy nie?
Za świadczenia 105. Szpitalowi Wojskowemu płaci lubuski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia. Jego rzecznik, Sylwia Malcher-Nowak zaznacza, że na etapie kontraktowania Fundusz nie sprawdza, czy dyrektor prowadzi jakikolwiek inną działalność, ponieważ taki wymóg nie wynika z przepisów. W związku z tym należałoby to pytanie zadać organowi założycielskiemu szpitala, czyli Ministerstwu Obrony Narodowej.
Mecenas K. Pańtak dodaje, że ustawie antykorupcyjnej podlegają dyrektorzy szpitali samorządowych. – W przypadku szpitali podlegających bezpośrednio państwu, ich dyrektorzy mogą wykorzystywać lukę w prawie – zaznacza.
S. Gaik zapewnia, że prawa nie łamie. – Mam zgodę organu założycielskiego na prowadzenie działalności prywatnej, jaką jest gabinet alergologiczno-internistyczny – przyznaje. – Prowadzę taką działalność od 10 lat, jest ona zarejestrowana w Wojskowej Izbie Lekarskiej. Co roku płacę podatki.
Co innego usłyszymy od rzecznika prasowego MON-u. Jacek Sońta zapewnia, że sprawa zostanie sprawdzona. – Zgodnie z ustawą o działalności leczniczej z dnia 15 kwietnia 2011 r. art. 47 ust. 3, kierownik podmiotu leczniczego niebędącego przedsiębiorstwem nie może podejmować innego zatrudnienia bez wyrażonej w formie pisemnej zgody podmiotu tworzącego – tłumaczy. – Funkcję podmiotu tworzącego w stosunku do 105. Szpitala Wojskowego, w imieniu Ministra Obrony Narodowej, wykonuje Szef Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia, na ręce którego nie wpłynęła informacja na powyższy temat.
Gaik zaprzecza również, jakoby rejestrował do swojego prywatnego gabinetu w godzinach pracy w 105. – Jeśli ktoś zadzwoni na moją komórkę, to odsyłam go do gabinetu, w celu rejestracji – zapewnia. Ale to nie jest prawda. Dziennikarzy, gdy dzwonili, żeby się zarejestrować, dyrektor nie odesłał. Wręcz przeciwnie. Umówił ich na wizytę.
Agnieszka Gołąbek, rzecznik Ministerstwa Zdrowia, uważa, że ustawa antykorupcyjna powinna dotyczyć dyrektorów wszystkich szpitali publicznych, bez względu na to, kto jest ich organem założycielskim – miasto, powiat, województwo czy też Ministerstwo Obrony Narodowej.
– Dlaczego miałyby być jakieś wyjątki, że jeden ma zgodę na prowadzenie działalności, a drugi nie ? – pyta retorycznie Gołąbek.


