Śledczy nie mieli wątpliwości. I uznali, że sprawa dyplomu podrobionego przez Tomasza H., radnego i byłego prezesa, dojrzała do tego, by razem z aktem oskarżenia trafić do sądu. On sam uważa, że tak naprawdę nic się nie stało.
– Potwierdzam, że akt oskarżenia w tej sprawie został już skierowany do Sądu Rejonowego w Żaganiu. Został oskarżony o czyn z art. 2700 par. 1 kodeksu karnego, czyli posłużenie się jako autentycznym podrobionym dokumentem – informuje Agnieszka Sobieszek, prokurator rejonowa.
O to, na jakim etapie jest postępowanie, pytamy już w sądzie.
– Sprawa Tomasza H. jest już zarejestrowana, ma nadaną sygnaturę sądową i została przydzielona sędziemu Jędrzejowi Kolczyńskiemu. Obecnie oczekuje na wyznaczenie terminu rozprawy. Na pewno zostanie to wykonane do końca lutego 2024 roku – informuje Agnieszka Radkiewicz, kierownik oddziału administracyjnego Sądu Rejonowego w Żaganiu.
Renomowana uczelnia
Przypomnijmy. Pod koniec grudnia informowaliśmy o tym, że zarzut posługiwania się fałszywym dokumentem ukończenia Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie usłyszał w żagańskiej prokuraturze Tomasz H.
Cała sprawa wzięła się stąd, że kwity w sprawie Tomasza H. do Żagania trafiły z łódzkiej prokuratury. W Prokuraturze Okręgowej w Łodzi były jednym z elementów dużego śledztwa, które wciąż trwa. Dotyczy ono podrabiania i posługiwania się kilkoma tysiącami dokumentów, między innymi Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. W tym postępowaniu 5 osób ma zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, która się tym zajmowała i dodatkowo prania brudnych pieniędzy. Kolejne 3 osoby mają takie same zarzuty, ale bez udziału w grupie.
I właśnie w tej sprawie pojawił się wątek Tomasza H.
Ten ostatni przed prokuratorem się przyznał, ale do chwili nagłośnienia tematu przez gazetę „Regionalną” na jego facebookowym profilu jako Alma Mater figurowała krakowska AG-H. I to pomimo tego, że był już po przeszukaniu mieszkania, w którym śledczy ów lewy dyplom znaleźli.
Nic się nie stało?
Co ważne, to nie była tylko kwestia ambicjonalna – chwalenie się dyplomem uznanej uczelni. Tomasz H. był bowiem szefem żagańskiej spółki, gdzie wymogiem było posiadanie wyższego wykształcenia. Z pełnienia funkcji zrezygnował w 2021 r. Zapewniał wówczas na łamach „Regionalnej”, że fotel prezesa opuszcza z własnej woli i wybiera zajęcie, gdzie jest nienormowany czas pracy.
A właśnie w tym czasie, czyli 2021 r., pojawiły się medialne informacje o dużej aferze z fałszywymi dyplomami szkół wyższych. Wówczas wymieniana była łódzka uczelnia, ale temat był nośny, bo łączony z nazwiskami sportowców z pierwszych stron gazet.
Ponownie kontaktujemy się z Tomaszem H. Wcześniej pytany o zarzuty, odmawiał komentarza. Prosimy o to teraz, kiedy śledczy uznali, że ciężar dowodów jest tak silny, że mogą trafić razem z aktem oskarżeniem do sądu.
Słyszymy od Tomasza H., że nic nowego w tej sprawie się nie wydarzyło, dlatego ciągle nie ma nic do powiedzenia.
Zgodnie z prawem, za przestępstwo, o które oskarża go prokuratura, grozi grzywna, kara ograniczenia albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.
26
Poprzedni artykuł