Czy radni są nam potrzebni? Czy nam pomagają? I najważniejsze pytanie. Czy wiemy, gdzie ich szukać, gdy przydałoby się nam ich wsparcie?
O to, czy interweniował w jakiejś sprawie swoich wyborców, pytamy jednego z najważniejszych żarskich radnych, Mariana Popławskiego, wiceprzewodniczący Rady Miasta z Forum Samorządowego. Okazuje się, że od maja, czyli od początku tej kadencji, radny nie zajmował się konkretnymi problemami mieszkańców. Dlaczego? M. Popławski tłumaczy, że nikt go o pomoc nie prosił, nikt się do niego nie zgłosił.
Nie mają czasu na spotkania
Czyżby w mieście było tak dobrze, że mieszkańcy nie mają już problemów? Czy może raczej dostępność radnych pozostawia wiele do życzenia. W obecnej kadencji stały kontakt z mieszkańcami zadeklarowała tylko jedna radna, ale z zastrzeżeniem, że wcześniej trzeba się z nią umówić telefonicznie. Na stronie Urzędu Miasta są również informacje o dyżurach radnych dwóch klubów, ale pochodzą z 2020 roku i nie zostały potwierdzone w nowej kadencji.
Za swoją ciężką pracę na rzecz wyborców, radni dostają diety. Dieta przewodniczącego Rady Miasta Józefa Szczotki to 3 tys. 220 zł co miesiąc. Jego zastępcy, czyli M. Popławski i Magdalena Lenczyk, dostają po 3 tys. zł miesięcznie. Tyle samo inkasuje przewodnicząca komisji rewizyjnej Halina Majeryk. Przewodniczący pozostałych komisji i członkowie komisji rewizyjnej – po 2 tys. 800 zł. Pozostali radni – po 2 tys. 360 zł.
16
Poprzedni artykuł