Już trzy przypadki ptasiej grypy odnotowano w powiecie nowosolskim. Władze przestrzegają hodowców i wprowadzają zakaz dokarmiania dzikich ptaków, żeby nie roznosić wirusa.
W niedzielę (15.02.) wędkarze zauważyli martwe łabędzie w Odrze. Było to na wysokości Bytomia Odrzańskiego. Zadzwonili do radnego Adriana Hołobowicza, który natychmiast zaalarmował starostę Mariusza Stokłosę. Po chwili na miejscu była już straż pożarna i służby weterynaryjne, w tym Ewelina Lis, Powiatowy Lekarz Weterynarii z Nowej Soli. Strażacy musieli zwodować łódź, żeby przyciągnąć martwe ptaki do brzegu.

– To były trzy łabędzie. Zabraliśmy je do badań na obecność wirusa ptasiej grypy – informuje E. Lis. Dodaje, że już wcześniej znaleziono martwą dziką gęś z terenu Bytomia Odrzańskiego, którą uśmiercił ten wirus. Podobnie ptasia grypa zabiła łabędzia w Nowym Miasteczku. Była też nieżywa czapla, ale tam wynik na obecność wirusa był ujemny.
Nie dokarmiajmy
W piątek (13.02.) starosta Mariusz Stokłosa zwołał sztab kryzysowy, na którym E. Lis informowała o sytuacji. Byli na nim przedstawiciele wszystkich gmin, a także policja, straż pożarna i sanepid.
E. Lis poinformowała wszystkich, że wydała rozporządzenie w sprawie wirusa. W Powiecie nowosolskim są 44 fermy drobiu. Strefy objętej zakażeniem nie ograniczano do gmin, w których znaleziono martwe pataki, ale rozciągnięto ją na cały powiat.
– Wszyscy hodowcy drobiu z naszego regionu zostali poinformowani o obecności wirusa w środowisku, muszą spełniać wszelkie wymogi bioasekuracji, żeby zabezpieczyć swoje hodowle przed wniknięciem wirusa – mówi E. Lis.
Hodowle mają być w odosobnieniu, wszystkie poidełka czy karmidełka nie mogą stać pod gołym niebem. Pasza też ma być zabezpieczona. Dodatkowo regularne i częste odkażanie rąk i obuwia. – Posiadacze zwierząt mają obowiązek informowania powiatowego lekarza o wszelkich niepokojących objawach czy zgłaszania miejsc przetrzymywania ptaków na własne potrzeby – dodaje. – Przestrzegamy też mieszkańców, którzy często wybierają się na spacery w okolice Kaczej Górki czy innych rozlewisk, typu stawy, jeziora, żeby nie dokarmiali dzikich ptaków, żeby nie roznosić wirusów – mówi E. Lis.
W popularnych miejscach nad wodą mają pojawić się stosowne tabliczki informujące o zakazie. Wirus ptasiej grypy nie jest niebezpieczny dla człowieka, ale może być przez niego przenoszony, przez co może trafić do gospodarstw.


