Strona główna » Przyszli z problemami

Przyszli z problemami

przez imperia

Mecenas Kazimierz Pańtak pomógł kilkudziesięciu osobom, które przyszły na dyżur prawnika do żarskiej redakcji „GR”.
Na poniedziałkowym dyżurze (1.08.) pojawił się tłum czytelników z całego regionu. Okazało się, że najwięcej problemów ludzie nadal mają ze sprawami spadkowymi i nieuczciwymi pracodawcami.
Pani Magdalena z Żagania, na spółkę z kuzynką, dostała w testamentowym zapisie dom po zmarłym dziadku. – Co mam teraz zrobić z tym dokumentem? Kuzynka mówi, że zrzeka się spadku na rzecz swojej mamy, ale nie pójdzie ze mną do sądu, by to potwierdzić – opowiadała żaganianka.
– Nie ma możliwości zrzeczenia się spadku, bo minęło już pół roku – nie pozostawił złudzeń mecenas K. Pańtak. Poradził jej też, aby najpierw udała się do notariusza, a potem do sądu, który stwierdzi nabycie spadku.
Z kolei pan Henryk nie wiedział, co ma zrobić jego siostra, która chce zmienić napisany przed laty testament. – Niech złoży nowy, tamten będzie automatycznie anulowany – doradził prawnik.
 
Pismo poleconym
Spory problem ma Liliana Ginowicz, która cierpi na zaniki pamięci. – Mój były konkubent to wykorzystał, skłaniając mnie do przepisania na niego auta – mówiła. Prawnik doradził jej, aby przede wszystkim wysłała list polecony do wydziału komunikacji, w którym uchyla się od oświadczenia woli z powodów zdrowotnych. – Sprawę rozpatrzy sąd – wyjaśnił.
Katarzyna Kozińska odstąpiła w terminie od umowy zawartej z operatorem Orange. – Mimo to naliczają mi rachunki. Co ma zrobić? – pytała zaniepokojona. – Nie płacić. Możliwe, że mają bałagan w dokumentach. Proszę wysłać firmie listem poleconym pismo przypominające, że odstąpiła pani od umowy – wytłumaczył K. Pańtak.
Obiecał pomóc też pani Annie, której szef nie płaci za pracę. – Żeby udowodnić mobbing, dobrze jest mieć nagrania i zeznania świadków, bo trzeba udowodnić, że zachowanie było natarczywe – wyjaśnił naszej czytelniczce, kiedy zapytała, czy może dostać odszkodowanie za to, że szef ciągle zwraca jej uwagę, iż za bardzo się uśmiecha i nosi za ładne ubrania. – Takie zachowanie, choć nieprzyjemne, trudno uznać za mobbing – zastrzegł prawnik.
O kolejnym dyżurze mecenasa K. Pańtaka w redakcji „GR” poinformujemy z wyprzedzeniem.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz