Mieszkańcy Bielaw chcą kupić defibrylator dla swojej miejscowości. Zorganizują darmową wycieczkę dla wszystkich chętnych szlakami Puszczy Tarnowskiej, w trakcie której przeprowadzą dobrowolną zbiórkę na ten sprzęt do ratowania życia.
Za zorganizowanie wycieczki zabrało się Stowarzyszenie „Lipowy Wianek”. Jednodniową wyprawę rowerową zaplanowano na 7 września (sobota), więc już warto szlifować formę. Wyjazd o godz. 10 z placu festynowego w Bielawach. Grupa, pod przewodnictwem między innymi Jana Wojtasika, znanego w okolicy pasjonata miejscowej historii i przyrody, wyruszy starymi leśnymi traktami na północ, żeby dotrzeć do Czerwonej Małpy, czyli legendarnego głazu narzutowego. Następnie rowerzyści zatrzymają się nad historyczną Studnią Haussmanna, obecnie nowoczesnym zbiornikiem wody przeciwpożarowej. Będzie to okazja do wysłuchania opowieści o tych miejscach, a także spotkania z leśnikiem.
Nieco dłuższy postój na odpoczynek organizatorzy zaplanowali w stanicy myśliwskiej w Strzeszkowie. Uczestnicy wycieczki zobaczą tam prezentację zabytkowych rowerów, przygotowaną przez pasjonatów ze stowarzyszenia Retro Rowery Otyń.
Zakończenie wyprawy przewidziano na godz. 16.30 w miejscu wyjazdu, czyli na placu festynowym w Bielawach. Trasa liczy 29 kilometrów. Biegnie głównie gruntowymi drogami leśnymi.
– Nie zapomnijcie o napojach i pożywieniu, a także o przygotowaniu roweru, żeby was nie zawiódł po drodze. Rower powinien być przystosowany do jazdy terenowej – podpowiadają organizatorzy.
Rozkręcają się
Podczas wycieczki odbędzie się zbiórka pieniędzy na zakup defibrylatora AED, urządzenia do ratowania życia, które będzie służyło wszystkim mieszkańcom Bielaw.
– W stowarzyszeniu jest nas troje, czyli ja, mój mąż Paweł i Aneta Jewdokimow-Kłonica – wylicza Anna Zboralska. – Aneta rzuciła pomysł, że warto kupić takie urządzenie dla Bielaw. Usiedliśmy wspólnie i uradziliśmy, że zorganizujemy zbiórkę – informuje A. Zboralska.
– Wierzymy, że uda nam się w końcu uzbierać potrzebną kwotę, liczmy też na wsparcie sponsorów – dodaje Paweł Zboralski. – Gdy już uda nam się kupić defibrylator, to chcielibyśmy go powiesić gdzieś w okolicach szkoły, żeby był dostępny dla wszystkich – podkreśla.
Stowarzyszenie „Lipowy Wianek” działa w Bielawach raptem od trzech miesięcy, a już zdążyło zorganizować między innymi rajd rowerowy, zmagania w paintball, ognisko i spływ kajakowy. Wyprawa do Puszczy Tarnowskiej będzie kolejnym przedsięwzięciem, na pewno nie ostatnim.
– W organizacji pomogą nam harcerze z Siedliska, za co bardzo dziękujemy – podkreślają Zboralscy.
28
Poprzedni artykuł