8
– Zawsze półtorej godziny przed meczem mam już wszystko gotowe do rozgrzewki ? mówi Adrian Zięba, szkoleniowiec Sparty Grabik. – W niedzielę się zdziwiłem, bo jak przyjechałam na stadion, to trener Siedliska już tam był ? dodaje. Co z tego, skoro GKS w pierwszej połowie zagrał tak, jakby przed chwilą wysiadł z autobusu. Gospodarze szybko wbili im dwie bramki, a po zmianie stron dołożyli trzecią. Goście do odrabiania strat wzięli się w samej końcówce.