Strona główna » Potrącony przez radiowóz

Potrącony przez radiowóz

przez imperia

Sebastian Mazur nie ma wątpliwości: – Policja zachowała się zbyt brutalnie w stosunku do mnie – mówi.

Sebastian Mazur (19 l.) wracał od kolegi na rowerze, we wtorek (16.09.) po 23.00 w Nowej Soli. – Jechałem ul. Wojska Polskiego. Na wysokości przychodni za torami zobaczyłem jakieś migające światła. Nie wiedziałem, czy one są do mnie. Nie było żadnych sygnałów dźwiękowych. Podejrzewałem, że są to sygnały policyjne, ale skręciłem w osiedle dla bezpieczeństwa – opowiada Sebastian. 

[middle1]

– Przejechałem przez bloki. Patrzę, a tam szybko jedzie jakieś auto. Przejechali za mną przez park. Za torami koło garaży już zwolniłem i dostałem strzał. Potrącili mnie. Wywróciłem się na rowerze i jeszcze uderzyłem głową. Już nie pamiętam, czy sam wstałem, czy oni mnie podnieśli, ale rzucili mnie na ziemię i skuli. Nie byłem agresywny. Pytali się czemu uciekałem, to odpowiedziałem, że się bałem mandatu – relacjonuje S. Mazur. 

Zwykły uczeń z „Nitek” 

19-latek opowiada, że funkcjonariusze sprawdzali numery roweru, przeszukali mu kieszenie i plecak. – Rower jest mój. Jeżdżę na nim w rajdach, bo trenuję w UKS Peleton w Ogólniaku. W niedzielę brałem udział w wyścigu MTB Kaczmarek w Świebodzinie. To na nim kręciłem też dla Nowej Soli i w swojej kategorii wiekowej zająłem pierwsze miejsce, zrobiłem 2326 km. W całej Polsce byłem 7. – mówi Sebastian.  …

Płatny dostęp do treści

To jest tylko fragment tekstu – jeśli chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium musisz wykupić dostęp.

Pozostało 62% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz