Strona główna » Potrącił, a teraz posiedzi za kratkami

Potrącił, a teraz posiedzi za kratkami

przez imperia

Po czterech latach chodzenia po prokuraturach i sądach, Jackowscy mogą odetchnąć z ulgą. Krzysztof J., który śmiertelnie potrącił ich wnuka, pójdzie za kratki.
Wyrok zapadł w środę, 19 października, w Sądzie Rejonowym w Żaganiu. Krzysztof J., który pięć lat temu w Chichach potrącił Pawła Gaszczyńskiego (†15 l.), został skazany na trzy lata więzienia bez zawieszenia. Otrzymał również zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez pięć lat. Ale to nie koniec.
 – Musi pokryć również koszty wszystkich rozpraw, jakie odbyły się w jego sprawie – zdradza Agnieszka Królewicz-Kniat, przewodnicząca wydziału karnego w żagańskim sądzie.
Wyrok nie jest prawomocny. Na jego ogłoszeniu obecni byli dziadkowie chłopca, Irena i Wiesław Jackowscy. Nie przyszedł oskarżony Krzysztof J. ani jego obrońca.
– Szczerze powiem, mieliśmy już dość tego wszystkiego. Jesteśmy usatysfakcjonowani wyrokiem, mimo że przez cztery lata wydeptaliśmy ścieżki do sądu i prokuratury – powiedzieli zaraz po ogłoszeniu wyroku dziadkowie chłopca. – Okazuje się, że jednak jest sprawiedliwość.
 
Nie stawiał się i nie przyznawał
Zimą, pięć lat temu, Paweł Gaszczyński z Bobrzan został potrącony przez samochód, którego kierowca uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając chłopcu pomocy. Ranny chłopak przeleżał całą noc pod płotem i zmarł z wychłodzenia.
Oskarżonym był mieszkaniec sąsiedniej wsi. Przez cztery lata Krzysztof J. nie przyznawał się do zarzutów postawionych mu przez prokuraturę – spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym i nieudzielenia pomocy ofierze. Wielokrotnie nie stawiał się przed sądem na wyznaczone rozprawy. Teraz sąd uznał go winnym i skazał.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz