Strona główna » Pomogę w awansie

Pomogę w awansie

przez Adam Sommerfeld

Deklaruj Leszek Jagodziński, nowy zawodnik szprotawskiej drużyny, który jeszcze nie tak dawno strzelał bramki na drugoligowych boiskach.
Przejście 21-latka z drugoligowego Motoru Lublin do grającej trzy klasy niżej Sprotavii Szprotawa to prawdziwa bomba transferowa tej zimy. Wychowanek KP Tomaszowo swoją przygodę z piłką nożną zaczynał pod okiem Sebastiana Horodyskiego, gdy ten prowadził Czarnych Żagań. Utalentowany napastnik szybko został zauważony przez skautów Zagłębia Lubin, a następnie przywdział barwy drugoligowego Motoru Lublin. W 13 meczach sezonu zdobył dwa gole. 
– Nie znalazłem wspólnego  języka z działaczami i odszedłem za porozumieniem stron. W Motorze źle się czułem. Raz, że nie było tam dobrej atmosfer. Dwa, że bardzo daleko do rodzinnego Żagania – mówi „Regionalnej” Leszek.
Z Motoru Jagodziński został wypożyczony do drugoligowej Kotwicy Kołobrzeg, ale ostatecznie i tam nie odnalazł się w drużynie, mimo że w 33 meczach zdobył 5 goli i zaliczył 8 asyst. Zdecydował się zagrać w Sprotavii – o trzy klasy niżej, choć tej zimy miał propozycje z klubów z III ligi.
– Chciały mnie takie kluby jak Avia Świdnik czy Podhale Nowy Targ, ale wygrały sentymenty – zaznacza 21-latek. – Trener Sprotavii, Sebastian Horodyski, długo mnie namawiał, abym zdecydował się na grę w jego drużynie, która walczy o awans do IV ligi. Postanowiłem mu pomóc, bo bardzo wiele mu zawdzięczam. Jest dla mnie jak ojciec, bardzo go cenię. Z drugiej strony, grając w szprotawskiej drużynie, będę miał blisko do rodzinnego Żagania. Te pół roku w okręgówce to dla mnie przerwa od wielkiej piłki, do której zamierzam wrócić. Chciałbym się w Sprotavii odbudować.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz