Strona główna » Pomaganie przez wyzwanie! Sportowcy wspierali chorego Mikołaja Walaska

Pomaganie przez wyzwanie! Sportowcy wspierali chorego Mikołaja Walaska

przez Adam Sommerfeld

Na zaproszenie Damiana i Adriana Rezlerskich właścicieli Cross & Fitness – Rezler Team na stadionie Syrena w Żarach stawili się fani aktywności ruchowej na świeżym powietrzu, żeby zmierzyć się z Charytatywnym Wyzwaniem Sportowym.
Ponad 100 osób postanowiło wziąć udział w tym wyjątkowym wydarzeniu, żeby pomoc choremu dziecku. Ośmioletni Mikołaj Walasek od urodzenia ma uszkodzony rdzeń kręgowy, a dzieki pomocy ludzi o wspaniałych sercach, będzie mógł uczestniczyć w turnusach rehabilitacyjnych. W trakcie wyzwania prowadzona była zbiórka do puszek.
 
Każdy uczestnik mógł sprawdzić swoje możliwości wybierając dystans: 4x200m lub 4×400 jednocześnie. Ćwiczenia były bardzo wyczerpujące, ale nikt sie nie poddawał. Pierwsza wyzwanie ukończyła Kamila Rybak, która na mecie była bardzo zmęczona, ale szczęśliwa.
– Kocham dzieci  i chętnie pomagam w takich akcjach zwłaszcza, że od lat współpracuję z klubem, który organizował to wydarzenie. Dystans pokonałam dosyć szybko-36 30 i nawet się tego nie spodziewałam. Kondycyjnie wytrzymałam, ale ćwiczę codziennie, bo sama jestem też trenerem i prowadzę zajęcia-twierdzi Kamila Rybak. Oprócz niej na stadionowej bieżni zjawili sie przedstawiciele klubów sportowych, znajomi i przypadkowi uczestnicy, którzy postanowili zmierzyć się z rzuconym przez Rezler Team wyzwaniem.

-Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni bo nie spodziewaliśmy się aż tak dużego zainteresowania. Spora grupa osób, która tutaj jest, to nasi klienci, ale również przyszli ludzie, którzy zauważyli wydarzenie w Internecie. Wyzwanie jest dość trudne, ale można wybrać dystans, dłuższy lub krótszy-informuje Damian Rezlerski.

Na 200 i 400 metrów uczestnicy musieli wykonać ćwiczenia: padnij powstań, wykroki, niedźwiadek i bieg. Najwięcej problemów uczestnicy mieli z „niedźwiadkiem”. Przejście 400 metrów w podporze było nie lada wyzwaniem, ale czego się nie robi dla chorego dziecka, które na dodatek wszystko bacznie obserwowało. Mikołaj każdemu kibicował i całą trasę dzielnie pokonał razem z tatą, który także podjął wyzwanie i ukończył je z uśmiechem na twarzy.

– To fantastyczna inicjatywa- cieszy się Marek Walasek, tata Mikołaja. -Jak analizowałem te ćwiczenia jeszcze przed rozpoczęciem, to w duchu pomyślałem, że to jest niemożliwe. A jednak mi się udało. Adrenalina i doping tych wszystkich osób o wielkich sercach sprawiły, że człowiek jest w stanie łamać swoje bariery. Tak jak prawie każdy tutaj dzisiaj.
Takie bariery, choć oczywiście o wiele większe, pokonują rodzice Mikołaja, którzy od urodzenia walczą o to lepsze życie dla swojego synka. Każdą, nawet najmniejszą pomoc, przyjmują z ogromną wdzięcznością i uśmiechem.
Tutaj możesz wpłacić pieniądze dla Mikołaja LINK
-Jeszdecydowanie lepiej, twierdzi M. Walasek. -Rehabilitacja i turnusy rehabilitacyjne na pewno mają pozytywny wpływ na naszego syna. Mikołaj jest coraz bardziej samodzielny i o to głównie nam chodzi. Chcemy go przygotować do radzenia sobie w życiu. Mikołaj od tego roku uczęszcza do szkoły w Grabiku. To świetna szkoła, fantastyczni nauczyciele, rodzice i dzieci, a nasz syn codziennie bardzo chętnie i z uśmiechem do tej szkoły chodzi-dodaje z dumą tata.
 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz