Strona główna » Pomagają wypłynąć. Festyn w Sieniawie Żarskiej znów połączył ludzi o wielkich sercach

Pomagają wypłynąć. Festyn w Sieniawie Żarskiej znów połączył ludzi o wielkich sercach

przez Małgorzata Fudali-Hakman

Na boisku toczyły się mecze, dzieci biegały za piłką, przy stoiskach ustawiały się kolejki, a na stadionie Delty Sieniawa Żarska przez cały dzień nie brakowało śmiechu i dobrej zabawy. Jednak najważniejsze tego dnia nie były gole, wyniki czy miejsca w turniejowej tabeli.

Po raz kolejny Fundacja Pomóżmy Wypłynąć z Żar zorganizowała Charytatywny Festyn Rodzinny, którego celem było wsparcie swoich podopiecznych oraz zebranie środków na dalszą pomoc potrzebującym dzieciom i ich rodzinom. Fundacja od lat wspiera osoby zmagające się z chorobami i niepełnosprawnościami, finansując rehabilitację, specjalistyczny sprzęt, leczenie oraz turnusy terapeutyczne. Działa przede wszystkim lokalnie, pomagając mieszkańcom Żar i okolic, którzy każdego dnia mierzą się z trudnościami, o których większość z nas nie musi nawet myśleć.

Dla Mikołaja i Dominika i innych

Wśród obecnych podczas festynu byli 10-letni Mikołaj Walasek i 12-letni Dominik Zygmuntowicz.

Mikołaj jest uczniem Szkoły Podstawowej w Grabiku. Kilka godzin po narodzinach trafił do szpitala z powodu problemów z oddychaniem. Po licznych badaniach lekarze zdiagnozowali u niego ścieńczały i uszkodzony rdzeń kręgowy. Do dziś nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny schorzenia. Dzięki wieloletniej rehabilitacji odzyskał część sprawności i czucia, jednak nadal wymaga kosztownego leczenia, specjalistycznego sprzętu oraz codziennej terapii.

Dominik choruje na SMA typu 2, czyli rdzeniowy zanik mięśni. Jest uczniem szkoły podstawowej w Mirostowicach. Uwielbia matematykę, grę w szachy i jest wielkim kibicem FC Barcelony. Dzięki leczeniu i rehabilitacji jego stan jest stabilny, ale każdego dnia potrzebuje wsparcia, specjalistycznego sprzętu ortopedycznego oraz regularnych turnusów rehabilitacyjnych. Jego wielkim marzeniem jest obejrzenie na żywo meczu ukochanego klubu.

To właśnie dla takich dzieci fundacja organizuje swoje działania. Festyn jest tylko jednym z nich, ale za to najbardziej widocznym.

Sport w służbie dobrego celu

Przez cały dzień stadion tętnił życiem. Najmłodsi rywalizowali w turnieju piłkarskim, później na murawę wybiegli dorośli uczestnicy meczów towarzyskich. Były konkursy, loterie fantowe, strefa gastronomiczna oraz liczne atrakcje dla dzieci.

W organizację wydarzenia tradycyjnie zaangażowali się także wieloletni partnerzy fundacji, w tym firmy Magorex oraz Andrach, które od lat wspierają przygotowanie festynu i pomagają w jego przeprowadzeniu. Wsparcia udzieliło również wiele lokalnych firm, instytucji oraz wolontariuszy, bez których organizacja tak dużego wydarzenia byłaby po prostu niemożliwa.

Wynik był najmniej ważny

Choć na boisku nie brakowało sportowych emocji, tego dnia wynik schodził na dalszy plan.

Nikt nie analizował tabel, statystyk czy liczby strzelonych bramek. Znacznie ważniejsze było to, że mieszkańcy po raz kolejny pokazali, jak wielką siłę ma lokalna społeczność, kiedy trzeba pomóc potrzebującym.

Organizatorzy przyznają, że wszystko wskazuje na rekordowy wynik tegorocznej zbiórki. Ostateczna kwota zostanie podana po dokładnym przeliczeniu wszystkich wpływów.

Jedno jest jednak pewne już dziś.

W Sieniawie Żarskiej po raz kolejny udało się zrobić coś znacznie cenniejszego niż wygrać jakikolwiek mecz. Udało się połączyć ludzi wokół idei pomagania.

GALERIA ZDJĘĆ Z FESTYNU

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz