Wyglądało groźnie, skończyło się na zadrapaniach i siniakach. Policja szuka kierowcy, który spowodował wypadek i uciekł (30.08).
Hyundai pędził ul. Moniuszki w Żarach. Jechał od przejazdu kolejowego w stronę centrum. Przed nim kierująca niebieską mazdą kobieta skręcała w lewo. – Ustępowała pierwszeństwa, kierowca hyundaia nie zatrzymał się i chciał ją wyminąć. Było słychać tylko odgłos hamowania i uderzenie. Mazda zatrzymała się za chodnikiem dla pieszych. Sprawca kolizji wyhamował na żywopłocie.
Uciekł z laptopem
Kobieta kierująca mazdą 626 i dwóch mężczyzn z hyundaia wyszli o własnych siłach – Próbowałam ich zatrzymać – wspomina poszkodowana – To był 25 i 19 latek, kierowca. Po wypadku zabrał z auta laptop i uciekł. Bartek (25l.), który siedział na miejscu pasażera w samochodzie sprawcy, był oszołomiony. Twierdzi, że nie zna kierowcy. – Zabrał mnie spod sklepu i miał podwieźć do miasta. Pamiętam jak wymijał trzy samochody, potem hamowanie, uderzenie poduszki, myślałem, że auto stanęło w płomieniach.

