Strona główna » Podwyżki po cichu

Podwyżki po cichu

przez imperia

Aż o 16 procent wzrosną od nowego roku ceny wody i ścieków w Żaganiu. Burmistrz zaakceptował podwyżki, a radni ich nie zaopiniowali, choć mogli się im sprzeciwić.
Od 1 stycznia stawka za 1 metr sześcienny wody wzrośnie o 75 groszy (z 3,08 zł do 3,83 zł), a ścieków – o 76 groszy (z 6,10 zł do 6,86 zł).
– Ta podwyżka to nie tylko efekt trwającej w Żaganiu budowy kanalizacji, ale również wzrostu cen paliw oraz spadku zużycia wody o około 5-6 procent. Mieszkańcy zwyczajnie zaczęli oszczędzać i spółka to odczuła – tłumaczy Mirosław Biały, prezes Żagańskich Wodociągów i Kanalizacji. Nie bez znaczenia dla podwyżek jest też fakt, że spółka spłaca ok. 17 mln zł kredytów, które zaciągnęła na budowę kanalizacji.
 
Za późno
Co roku stawki, jakie proponuje prezes ŻWiK, trafiają na biurko burmistrza. – Przedłożyłem je burmistrzowi, zgodnie z przepisami, do 21 października – wyjaśnia prezes.
Do 4 grudnia nowe taryfy miały trafić do przewodniczącego Rady Miasta, a następnie – na sesję. Ale tak się nie stało. Tymczasem przepisy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków wyraźnie określają, że stawki są zatwierdzane uchwałą rady miasta. Radni podejmują ją w terminie 45 dni od dnia złożenia wniosku, a ten już dawno minął.
Daniel Marchewka, przewodniczący Rady Miasta, zaznacza, że w tym roku pismo z nowymi taryfami trafiło do biura rady zbyt późno, tuż przed sesją 6 grudnia. Było zbyt mało czasu, aby radni się z nimi zapoznali. – Poza tym stawki i tak weszłyby w życie, bez względu na opinię rady – zaznacza przewodniczący. – Na przyszłość będę jednak prosił burmistrza, aby wcześniej przedstawiał radnym takie propozycje.
 
Mogli się nie zgodzić
Okazuje się jednak, że radni mogliby się nie zgodzić z nowymi taryfami. Gdyby wytknęli, że podwyżki są bezzasadne, uchwała mogłaby pójść do kosza. Ale ich rację musiałby uznać wojewoda. Wtedy przez pierwsze trzy miesiące nowego roku obowiązywałyby stare stawki, a ŻWiK musiałby opracować kolejny wniosek i od nowa go uzasadnić.
Możliwa byłaby jeszcze inna opcja. Jeśli  radni uznaliby, że stawki są zbyt wysokie, mogliby uchwalić do nich dopłaty z miejskiego budżetu. Mieszkańcy płaciliby mniej, a różnicę pokrywałoby miasto. – To jednak rzadkość. W Żaganiu takie praktyki nigdy nie były stosowane – zastrzega prezes spółki.
Po podwyżce rodzina zużywająca średnio 10 kubików miesięcznie zapłaci o ok. 30 zł więcej. Ale to nie koniec. W 2013 roku mieszkańcy Żagania mogą spodziewać się kolejnych podwyżek cen wody i ścieków. Według planów ŻWiK, w stosunku do cen z  2010 roku, opłaty do tego czasu wzrosną nawet o ponad 50 procent!

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz