Radni z gminy Wymiarki nie podwyższyli mieszkańcom przyszłoroczne podatki do maksymalnych stawek. Podczas wyborów samorządowych dowiedzą się, co na to ich wyborcy.
Najbardziej podwyżkę odczują przedsiębiorcy. Wójt zaplanował wzrost ceny za 1 metr kw. budynku związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej o 4,32 zł za metr kw. – z 28,78 zł do 33,10 zł. Za 1 metr kw. budynku zajętego na działalność pożytku publicznego stawka wyniesie 11,17 zł (wzrost o 1,46 zł), a tam, gdzie prowadzony jest obrót materiałem siewnym – 15,50 zł (wzrost o 2,03 zł).
Z kolei za 1 mkw. gruntu związanego z prowadzeniem działalności gospodarczej przedsiębiorca zapłaci 1,34 zł, czyli o 18 groszy więcej niż w tym roku. O 87 groszy wzrośnie podatek od gruntów pod wodami – z 5,79 zł do 6,66 zł od 1 ha powierzchni, zaś o 10 groszy – podatek od gruntów pozostałych, w tym zajętych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego (z 0,61 zł do 0,71zł od 1 mkw. powierzchni).
O 15 groszy więcej, czyli 1,15 zł, zapłacą mieszkańcy gminy za 1 metr kw. budynku mieszkalnego.
Kasa na drogi
Radni po cichu, bez dyskusji, przegłosowali maksymalne stawki, jakie ustaliło Ministerstwo Finansów na 2024 rok, czyli podwyżkę o 15 procent. Cicho nie siedział jedynie radny powiatowy, Piotr Kowalski, który przyszedł na sesję.
– Czy ja dobrze rozumiem, że na rok 2024 podnosimy podatki o 15 procent i to stanowi górną granicę dopuszczalnej wysokości? Pamiętam sesje z poprzednich lat, gdzie każde podniesienie podatków było strasznie oprotestowywane, a dziś tak łatwo i gładko te osoby ustalają stawkę najwyższą z możliwych – skwitował P. Kowalski, mając na myśli m.in. Lecha Miszewskiego, który w poprzedniej kadencji mocno krytykował podwyżki podatków, nie będąc jeszcze wójtem.
Wójt L. Miszewski tłumaczył, że w ubiegłym roku gmina też podniosła podatków do maksymalnych stawek.
– Dzisiaj staramy się wydawać pieniążki racjonalnie. Mimo że spłacamy długi, widzicie, ile się dookoła dzieje. Odebraliśmy drogi na ul. Matejki, Akacjowej czy Nadrzecznej z naszych pieniędzy. Ja wtedy, w poprzedniej kadencji, burzyłem się, bo podatki były podnoszone, ale za to nie było nic robione – przekonywał wójt.
22
Poprzedni artykuł