Strona główna » Poczta Polska reklamuje się, że pomaga Ukrainie. Przy okienku okazuje się, że nie. Przekonał się o tym Tomasz Kajda, żarski przedsiębiorca, właściciel firmy Metax.

Poczta Polska reklamuje się, że pomaga Ukrainie. Przy okienku okazuje się, że nie. Przekonał się o tym Tomasz Kajda, żarski przedsiębiorca, właściciel firmy Metax.

przez imperia

Nie ma to jak promować się na czyimś nieszczęściu. Poczta Polska reklamuje się, że pomaga Ukrainie. Przy okienku okazuje się, że nie. Przekonał się o tym Tomasz Kajda, żarski przedsiębiorca, właściciel firmy Metax.
– Chciałem wysłać paczkę na Ukrainę, z manierkami na wodę, dla żołnierzy, którzy tam walczą. Bo przecież potrzebne jest im wszystko – opowiada Tomasz Kajda, żarski przedsiębiorca, właściciel firmy Metax.
Manierki kupił w internecie. Gwarantowali szybką wysyłkę.
– I rzeczywiście się wywiązali. Od razu przygotowałem paczkę – wspomina.
Na stronie internetowej Poczty Polskiej wydrukował specjalną etykietę na paczkę.
– Oni się w internecie promują, jak bardzo pomagają Ukrainie – podkreśla pan Tomasz. I opowiada: – Najpierw trafiłem na ul. Wieniawskiego. Tam mi powiedzieli, że muszę jechać do głównego urzędu.
Przyznaje, że zbaraniał, gdy pani w okienku przy ul. Pocztowej odmówiła przyjęcia paczki.
– Powiedziała, że dostali tego dnia rano maila, że kończą współpracę. I że te przesyłki przestały działać. Jeszcze się upewniała, mailowała do kogoś. Ja chyba z pół godziny z tą paczką stałem. W końcu przyszła i jeszcze raz powtórzyła, że pomimo tego, że mam etykietę wygenerowaną z ich strony, paczki nie przyjmie. Zaproponowała normalną paczkę zagraniczną. I już nawet nie chodzi o to, że dwa razy droższą, ale o to, że idzie znacznie dłużej. Do miesiąca nawet – nie ukrywa irytacji T. Kajda. I dodaje: – A tak się ostro reklamują, jak bardzo pomagają.
 
UKRAINA PLUS
Rzeczywiście, na stronie Poczty Polskiej jest komunikat dotyczący tej szczególnej usługi. Czytamy w nim m.in. „Gwarantowane doręczenie w korzystnej cenie dla przesyłek nadawanych do Ukrainy. (…) Usługa realizowana jest w gwarantowanych terminach doręczeń. Atutem usługi jest nie tylko cena, lecz także skuteczne i terminowe doręczenie paczek na terytorium Ukrainy do rąk adresata. (…) Dla ułatwienia przy wypełnianiu dokumentów nadawczych przez obywateli Ukrainy pola na nalepce adresowej zostały opisane cyrylicą, a także został stworzony interaktywny formularz, pozwalający w prosty sposób przygotować nalepki adresowe bez wychodzenia z domu. Status przesyłki możesz śledzić na bieżąco w systemie śledzenia Poczty Polskiej lub w systemie operatora usługi na Ukrainie.”
 – Ostatecznie wysłałem paczkę kurierem do siostry kolegi do Warszawy. Ona przekazała to kierowcom jadącym na Ukrainę. Bo czas odgrywał kluczową rolę – tłumaczy pan Tomasz.
O sprawę pytamy w biurze prasowym Poczty Polskiej.
– Wstrzymana usługa nie jest realizowana przez Pocztę Ukrainy, a we współpracy z ukraińskim operatorem prywatnym. Decyzja o zawieszeniu Paczki UKRAINA PLUS zapadła na wniosek naszego partnera, z uwagi na niemożność dalszego utrzymania kursów po jego stronie – wyjaśnia Daniel Witowski, rzecznik prasowy Poczta Polska S.A.
Czyli niby wszystko jest w porządku.
– To po co ta cała propaganda? Wprowadzają ludzi w błąd. Komunikat jest cały czas na ich stronie. Ja będę dalej pomagał, jak tylko będę mógł, ale z usług Poczty korzystać już nie zamierzam – kończy T. Kajda.

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz