Strona główna » Pobity ratownik, zaatakowana lekarka

Pobity ratownik, zaatakowana lekarka

przez imperia

Ratownik żarskiego pogotowia został pobity przez 18-latka, któremu chciał udzielić pierwszej pomocy. W szprotawskim szpitalu 75-letni pacjent był agresywny wobec lekarza i pielęgniarek oddziału wewnętrznego.
W czwartkowy wieczór, 29.05., pogotowie 105. Szpitala Wojskowego otrzymało wezwanie do wymiotującego i odczuwającego ból w klatce piersiowej 18-latka, w mieszkaniu przy ul. Zakopiańskiej w Żarach. 
– Zastaliśmy młodego mężczyznę leżącego na podłodze. Gdy chcieliśmy go z koleżanką zbadać i udzielić pierwszej pomocy, zaczął nas wulgarnie wyzywać i grozić nam pozbawieniem życia. W pewnym momencie, z całej siły uderzył pięścią w szafkę – opowiada zaatakowany ratownik.  – W tej sytuacji, w obawie o swoje bezpieczeństwo, poprosiliśmy o wsparcie patrol policji. 
 
Uderzył go w oko
Pobudzony 18-latek wyszedł z mieszkania, stawiając opór, ale tym razem policjantom, którzy nadjechali ratownikom z odsieczą. Pijany mężczyzna również wobec nich nie miał żadnych hamulców.  
– Kopał, pluł i wykrzykiwał obraźliwe słowa oraz kierował wobec funkcjonariuszy groźby karalne – opowiada st. asp. Sylwia Tyburska, rzecznik żarskiej policji. – Nawet w trakcie skuwania kajdankami, mężczyzna nie przestawał być agresywny. Podczas transportu, w karetce pogotowia 18-latek uderzył ratownika w oko.
 – Mimo że był skuty, zamachnął się na mnie, uderzając w oko. Przestałem na nie widzieć, więc sam jako pacjent trafiłem na oddział okulistyczny w zielonogórskim szpitalu – dodaje pobity ratownik. – Na oku został krwiak, ale na szczęście odzyskałem widzenie. Niewykluczone, że okulary zamortyzowały to uderzenie. Oczywiście, nadają się do wymiany. Na pewno cała sytuacja mocno wpłynęła na moją psychikę. 
Ratownik dodaje, że to pierwszy taki atak na niego, w ciągu 10 lat jego pracy w pogotowiu. 
 18-latek został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Żarach, gdzie w piątek, 30 maja, zostały mu postawione zarzuty. Grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
 
Szalał na internie 
Z agresją pacjenta mieli do czynienia również pracownicy szprotawskiego Nowego Szpitala.
W poniedziałkowy wieczór, 26 maja, zaatakował ich 75-letni pacjent, przebywający na oddziale wewnętrznym. Mężczyzna szalał, wyzywając personel, był bardzo agresywny. Został obezwładniony przez policjantów ze szprotawskiego komisariatu. 
– Stwarzał zagrożenie dla lekarzy, pielęgniarek i innych pacjentów – mówi podkom. Arkadiusz Szlachetko, oficer prasowy  KPP Żagań.  
– W obawie o zdrowie, a nawet życie naszego personelu, konieczna była interwencja policji – dodaje Mariola Bajor, dyrektor szprotawskiej lecznicy. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz