Grzegorza Potęgi nie zobaczymy w wyścigu do Sejmu. W ostatniej chwili wypadł z list Platformy Obywatelskiej. Wiadomo natomiast, co stanie się z karierą polityczną Roberta Dowhana.
W środę (16.08.) PO zatwierdziła listę kandydatów do Sejmu. Okazało się, że nie znalazł się na niej G. Potęga. Radny z Niedoradza miał obiecaną „szóstkę”, ale nie ukrywał, że na Wiejską mu się nie pali. Kiedy więc trzeba było zrobić roszady szefostwo partii zdecydowało się go poświęcić.
– Grzegorz będzie miał za chwilę inną, ważną misję, która będzie dla nowosolan o wiele cenniejsza – mówi tajemniczo Waldemar Sługocki, szef lubuskiej Platformy. 
Nie tylko G. Potęga został wygumkowany. W czubie listy miał się znaleźć także Marcin Jabłoński, członek zarządu województwa. Jego miejsce zajął ostatecznie Robert Dowhan, który niedawno dowiedział się, że nie będzie kandydował do Senatu. Zamiast niego w Zielonej Górze zobaczymy generała Mirosława Różańskiego z Trzeciej Drogi, bo takie były ustalenia Paktu Senackiego. Po Zielonej Górze krążyły plotki, że R. Dowhan groził nawet, że wystartuje jako niezależny. W. Sługocki dementuje te doniesienia. – Od początku było wiadomo, że będzie kandydował do Sejmu. Już dawno o tym rozmawialiśmy – mówi.
Powód wycofania M. Jabłońskiego może też być pragmatyczny. Listę PO otwiera Elżbieta Polak. Jeśli dostanie się do Sejmu, to powstanie wakat na stanowisku marszałka. M. Jabłoński jako członek zarządu województwa wydaje się być naturalnym kandydatem. Być może PO w kontekście jego osoby widzi też szerszą perspektywę. Jeśli wszystko pójdzie po myśli opozycji, to potrzebny będzie też wojewoda.
Na kogo mamy głosować?
W tej sytuacji można by zapytać na kogo mają głosować mieszkańcy powiatu nowosolskiego, którzy na listach PO chcieliby znaleźć swojego człowieka. Ostała się tam tylko Anna Ciszka-Marczewska. Dostała 13 pozycję. Ciszka to rzecznika w urzędzie Pawła Jagaska, burmistrza Kożuchowa.
– Jeśli nowosolanie będą mieli wątpliwości na kogo zagłosować, to zachęcam żeby oddali głos na mnie. Będę godnie reprezentował ich interesy. Zawsze wspieram szpital nowosolski, podobnie jak inwestycje na terenie powiatu, już od czasów Tyszkiewicza – mówi W. Sługocki.
Kto na senatora?
Ostatecznie w Lubuskiem dopięty został Pakt Senacki. Postawiono na trio Wadim Tyszkiewicz, generał Różański i Władysław Komarnicki. W. Sługocki jest przekonany, że każdy z nich będzie miał mandat. Przeciwko W. Tyszkiewiczowi PiS prawdopodobnie wystawi Małgorzatę Gośnowską-Kolę, szefową klubu PiS w sejmiku, która niedawno odwiedziła prezydenta Jacka Milewskiego. Z gen. Różańskim ma się zmierzyć Grzegorz Maćkowiak, sekretarz lubuskiego PiS. W kontekście Maćkowiaka mówi się nawet o przetarciu przed wyborami prezydenckimi w Zielonej Górze. Ciekawie ma być na północy, bo chodzą słuchy, że o Senat ma powalczyć Władysław Dajczak, wojewoda lubuski. PiS na razie trzyma jednak wszystko w tajemnicy. Także to, czy na ich listach znajdzie się Łukasza Mejza.
32
Poprzedni artykuł