Blisko 9 tys. zł zebrano podczas charytatywnego turnieju piłki nożnej w Iłowej. Pieniądze pójdą na rehabilitację dziewczynek poszkodowanych w wypadku drogowym.
Martyna i Agata najbardziej ucierpiały w wypadku, w październiku tego roku na trasie Iłowa – Konin Żagański. Autobus, którym wracały ze szkoły w wyniku uderzenia przewrócił się na bok. Dziewczynki doznały poważnych obrażeń rąk i nóg. Aby mogły wrócić do pełnej sprawności, potrzebna jest kosztowna rehabilitacja.
Inicjatorem niedzielnego turnieju (18 grudnia) był Wojciech Drożdż, administrator hali sportowej w Iłowej i trener. Na jego apel odpowiedzieli miejscowi piłkarze Vitrosiliconu Intra Iłowa, byli i obecni zawodnicy reaktywowanego Piasta Iłowa, a także jego wychowankowie, którzy robią karierę w innych klubach, m.in. Łukasz Garguła (Wisła Kraków) i Artur Janus (Górnik Polkowice). – To bardzo fajna inicjatywa, bez zastanowienia wyraziłem chęć uczestnictwa w turnieju. Udało się skrzyknąć kumpli z innych klubów – mówi Ł. Garguła.
– Dostałem cynk od mojego serdecznego kolegi, Łukasza. Da takich inicjatyw warto przyjeżdżać – dodaje Dariusz Pietrasiak, obrońca wicemistrza Polski, Śląska Wrocław.
-Bardzo fajna impreza, pełna hala i sympatyczne środowisko. Wraz z Pietrasiakiem do Iłowej przyjechały inne gwiazdy Śląska – Sebastian Dudek i Mateusz Cetnarski.
Garguła zna Pietrasiaka i Cetnarskiego jeszcze z czasów gry w GKS Bełchatów. – Organizuje podobne akcje, dlatego nie mogłem odmówić „Gargamelowi” – przyznał Cetnarski. Z Gargułą w jednym zespole po raz pierwszy okazję miał zagrać Dudek, którego na turniej zaprosił W. Drożdż.
Razem stworzyli drużynę „gwiazd Ekstraklasy”.
Grały pokolenia
Ich rywalami było pięć drużyn: Zagłębia Lubin, WSZiC Wrocław, Reszty Świata, Vitrosiliconu Intra Iłowa oraz Piasta Iłowa. Tą ostatnią stworzyli byli zawodnicy reaktywowanego niedawno Piasta. Na parkiecie pojawiły się takie legendy jak Dariusz Gaweł, Grzegorz Borkowski, Andrzej i Krzysztof Sierpuć, Mirosław Wdowiak, Marek Szymański czy Wiesław Rzeszowski. Z kolei Vitrosiliconie nie zabrakło najlepszych zawodników IV -ligowej drużyny: Marcina Świrlika, Marcina Łojko, Wojciecha Fracha czy Manuela Kowalskiego. Swoją drużynę stworzył też wychowanek klubu z Iłowej, Artur Janus.
– Chciałem dołożyć swoja cegiełkę. Trener Drożdż zadzwonił, to nie miałem nawet chwili zastanowienia. Zmontowałem drużynę głównie z kolegów z Górnika Polkowic, ale również Głogowa i Katowic – przyznaje A. Janus.
– Fajnie, że mogliśmy pograć dla tych dziewczynek. To świetna inicjatywa, jak się okazuje, w takiej Iłowej można zrobić dużą imprezę z udziałem gwiazd. Do tego dopisała frekwencja, piłkarze też nie zawiedli – przyznaje Artur Sobczyk, trener Vitrosiliconu Intra.
Zagłębie najlepsze
Drużyny podzielone zostały na dwie grupy. W spotkaniu otwarcia zawodnicy Vitrosiliconu Intra długo stawiali opór gwiazdom Ekstraklasy. Dopiero w końcówce otworzył się worek z bramkami. Wygrała drużyna Garguły 4:0. W drugim swoim meczu ekstraklasowcy pokonali ekipę WSZiC Wrocław 5:1 (wystąpili w niej bracia Jacek i Artur Drożdż, synowie organizatora – przyp. red.) i awansowali do finału. W drugiej grupie szaleli zawodnicy Zagłębia Lubin, wzmocnieni czarnoskórym Felipe z Czarnych Żagań. Do boju miał ich poprowadzić Adrian Rakowski, wychowanek Piasta, a obecnie zawodnik Zagłębia. Adrian jednak w ostatniej chwili, z powodu śmierci ojca, wycofał się z turnieju. W tej sytuacji „miedziowych” poprowadził Arkadiusz Woźniak, świeżo upieczony kadrowicz. Zagłębie najpierw pokonało Resztę Świata (ekipa Artura Janusa) 4:1, a potem Piasta Iłowa 3:1.
Warto odnotować ambitną grę weteranów Piasta, którzy w meczu o 5. miejsce pokonali 1:0 drużynę z Wrocławia. Gola na miarę zwycięstwa zdobył Grzegorz Borkowski. W meczu o trzecie miejsce Reszta Świata Artura Janusa pokonała Vitrosilicon 4:1. Warto było poczekać na finałowy pojedynek. Kapitalna gra, technika na najwyższym poziomie, szybkie akcje, piękne bramki. Wygrali „miedziowi” 5:3, chociaż ekipa Ł. Garguły do końca walczyła o doprowadzenie do remisu.
Rekordowe licytacje
Nie mniejszych emocji publiczności dostarczyły licytacje piłek i koszulek, jakie ufundowali uczestnicy imprezy. Oczywiście z autografami piłkarzy. Miejscowa publiczność nie żałowała grosza na gadżety. Za 1500 zł sprzedano koszulkę Garguły, 700 zł – Dudka, 600 zł – Tsvetana Genkova, a 500 zł – Pietrasiaka. Za 1000 zł koszulkę Cezarego Wilka, kapitana Wisły Kraków kupił Garguła.
Pieniądze pójdą na rehabilitację obu dziewczynek. – – O akcji dowiedziałam się od wychowawczyni, jak wróciłam po wypadku do szkoły. Cieszę się, że możemy liczyć na wsparcie innych, dziś czuję ogromny stres. To dla mnie niesamowite przeżycie – mówiła Martyna. – Bardzo dziękujemy organizatorom i piłkarzom za pomoc – dodaje Agata.
Wojciech Drożdż, organizator zawodów zaznacza, że takie turnieje z udziałem gwiazd ekstraklasy, będą odbywać się co roku.





