Strona główna » Piast Czerwieńsk pokonał Odrę Nietków w derbowym meczu IV ligi

Piast Czerwieńsk pokonał Odrę Nietków w derbowym meczu IV ligi

przez imperia
0 komentarzy

Piast Czerwieńsk wygrywa derby z Odrą Nietków. W ostatnich czterech meczach podopieczni Tomasza Trubiłowicza zdobyli 10 punktów i głośno zapowiadają, że do końca będą walczyć o utrzymanie w IV lidze.
Tę majówkę kibice Piasta zapamiętają na długo. Najpierw w sobotę (30.04.) ich drużyna wygrała na własnym boisku z Lechia II Zielona Góra. Bramkę w 27 minucie strzelił Paweł Koseski.
– Podprowadziłem kawałek, uderzyłem po długim słupku i wpadło. Trochę taka skakanka wyszła, dlatego bramkarz miał kłopoty – mówił po meczu Paweł.
Lechia miała wiele okazji do wyrównania. W drugiej połowie trafiła nawet w słupek, ale ostatecznie gola nie zdobyła.
– Piłka nie zawsze jest sprawiedliwa – ocenił po meczu trener Trubiłowicz. – Lechia miała więcej okazji, ale nie wykorzystała żadnej. Cieszę się, że punkty zostają w Czerwieńsku.

 
Okienko było otwarte
W wtorek (3.05.) Piast wywalczył o wiele ważniejsze zwycięstwo, bo w meczu derbowym z Odrą Nietków. Odra wiosnę ma rewelacyjną. Z 9 meczów wygrała 6, dwa zremisowała i zanotowała tylko jedną porażkę. Przed pojedynkiem z Czerwieńskiem była druga w lidze. W derbach wystąpiła w roli faworyta i od początku przeważała. Piast zastosował sprawdzoną strategię z meczu z Lechią, a więc grę z kontry. W pierwszej połowie długo utrzymywał się wynik 0:0. W końcówce szczęście uśmiechnęło się jednak do Piasta. Po dośrodkowaniu obrońca Odry odbił piłkę ręką i sędzia wskazała na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykonał Dawid Kaczor.
W drugiej połowie gospodarze rzucili się do odrabiania strat. Doskonałą okazję miał Patryk  Trzmiel, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się Jacek Fleszar. Odra z każdą minutą coraz bardziej się odkrywała. A na to właśnie liczyli rywale. W 60 minucie zawodnicy Piasta przechwycili piłkę i wyszli z groźną kontra. Bramkarz gospodarzy musiał się ratować faulem przed polem karnym. Goście domagali się dla niego czerwonej kartki twierdząc, że ich zawodnik wychodził na czystą pozycję. Do rzutu wolnego podszedł D. Kaczor i oddał strzał życia. Piłka poszybowała w samo okienko.
– Widziałem, że bramkarz stanął za murem i okienko jest otwarte. Wystarczyło tylko mocno przycelować – powiedział po meczu Dawid.

 
Zmazaliśmy plamę
W 80. minucie za sprawa Łukasza Kaczorowskiego Odra złapała jeszcze kontakt. Przez następne minuty piłkarze z Nietkowa wstrzeliwali piłkę w pole karne rywali licząc na to, że obrońcy popełnią błąd. Piast jednak dobrze się bronił, a w doliczonym czasie wyprowadził kończący cios. Po kolejnej kontrze piłka odbiła się od słupka i z bliskiej odległości dobił ją wprowadzony w drugiej połowie Filip Kiszkurno. Zwycięstwo Piasta stało się faktem.
– Ten mecz był ważny z dwóch względów. Po pierwsze walczymy o utrzymanie, a po drugie chcieliśmy zmazać plamę z pierwszych derbów i porażkę u nas 4:0. Cały zespół dał z siebie dzisiaj 110 procent. Mamy dobrą serię, bo w czterech ostatnich meczach zdobyliśmy 10 punktów. Dlatego nie zatrzymujemy się i jedziemy dalej – mówi D. Kaczor. Zdradził, że przed meczem śniło mu się, że strzelił hattricka. – Dwa gole też mogą być – cieszył się ze zwycięstwa. 

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz