Strona główna » Pewne zwycięstwo Budowlanych Lubsko nad Bobrem Bobrowice

Pewne zwycięstwo Budowlanych Lubsko nad Bobrem Bobrowice

przez Adam Sommerfeld

W 5. kolejce zielonogórskiej Klasy Okręgowej Budowlani Lubsko pokonali w meczu wyjazdowym Bóbr Bobrowice 3:0. Bramki dla podopiecznych Adriana Jeremicza strzelili: Tymoteusz Dynowski, Alan Kaca, Mateusz Duczmal

Piłka nożna bywa brutalnie szczera. W Bobrowicach nie było miejsca na kalkulacje – Budowlani Lubsko przyjechali, zobaczyli i strzelili trzy gole, a mogli stanowczo więcej. Gospodarze próbowali walczyć, ale wyglądało to trochę tak, jakby ktoś próbował zatrzymać powódź wiaderkiem.

Już w 7. minucie Tymoteusz Dynowski wykorzystał zamieszanie w polu karnym i sprawił, że kibice Bobra musieli przełknąć gorzką pigułkę, zanim w ogóle zdążyli się rozsiąść. Niby przypadek, niby odbicia i rykoszety, ale piłka w siatce liczy się tak samo, jak ta z cyklu „stadiony świata”
Chwilę później festiwal dryblingu urządził Mateusz Duczmal. W 26. minucie okiwał wszystko, co stało na jego drodze – niestety dla niego (a na szczęście dla gospodarzy), defensor Bobra w ostatniej chwili wybił piłkę z linii. To był jednak tylko krótki oddech ulgi. W 30. minucie Alan Kaca dopełnił dzieła po podaniu Patryka Siwika i zrobiło się 0:2.

Jedna próba
Bobry próbowały odpowiedzieć kontratakiem. I to groźnym. W 32. minucie wydawało się, że wreszcie nadchodzi moment, który może odmienić losy spotkania. Niestety dla miejscowych, bramkarz Jonio najwyraźniej trenował w cyrku, bo obronił nogami, jakby chciał przy okazji złapać muchę w locie.
Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. Budowlani robili swoje, a w 58. minucie Mateusz Duczmal raz jeszcze udowodnił, że potrafi rozwiązać akcję samodzielnie. Rajd, zwód, strzał i mamy 0:3.
Trener Bobru, Karol Widerowski, podsumował mecz z właściwym sobie spokojem: – Od początku przeciwnik nas zdominował i było widać dużą indywidualną jakość. Szukając plusów – mieliśmy groźną sytuację, szkoda, że niewykorzystaną. Zamykamy temat Budowlanych i skupiamy się na meczu z Wężyskami.

Szkoleniowiec Budowlanych, Adrian Jeremicz był zadowolony z postawy swoich podopiecznych: -Drużyna pokazała bardzo dobrą formę, a świetna integracja chłopaków przekłada się na coraz lepszą grę. Widać wyraźnie efekty systematycznych treningów i rosnące zgranie na boisku. W meczu z Bobrowicami nasi zawodnicy zdominowali rywala, który ograniczył się jedynie do obrony i sporadycznych wypadów na naszą połowę. Choć mogliśmy zdobyć jeszcze więcej bramek, w drugiej połowie zabrakło czasem zimnej krwi w polu karnym. Przed nami kolejne spotkania i wszyscy liczymy, że uda się podtrzymać dobrą passę wyników.
 
To rozsądne podejście, bo trudno oczekiwać, by Bóbr przepłynął nagle wodospad. A Budowlani? Oni wciąż konsekwentnie stawiają swoje konstrukcje i jak na razie wyglądają one na bardzo solidne.
 
Zapraszamy do galerii zdjęć

Tobie może spodobać się

Zostaw komentarz