W sporze sądowym z pracownicą burmistrz Alina Śmigiel zatrudniła dodatkowo prawniczkę z Zielonej Góry. Kto za nią zapłacił?
Niedawno pisaliśmy o tym, że burmistrz Alina Śmigiel przegrała sądową batalie z Anną Ciszką-Marczewską, była rzeczniczką urzędu w Kożuchowie. Burmistrz za wszelką cenę chciała ją zwolnić z pracy, ale jej się nie udało. Przegrała przed sądami dwóch instancji. Sądy kazały pokryć burmistrz koszty procesu, ale nie wskazały z czyjej kieszeni trzeba na to wyciągnąć pieniądze. Pokryto je więc z budżetu miasta. Nie są olbrzymie, bo – jak napisał nam urząd – wyniosły 240 zł. O wiele wyższy był koszt wynajęcia prawnika do tej sprawy. Jak powszechnie wiadomo urząd od lat zatrudnia Katarzynę Szczepankiewicz, jako głównego mecenasa urzędu. To ona opiniuje uchwały, udziela porad prawnych, a także występuje przed sądem. W tej sprawie także reprezentował gminę, ale widocznie burmistrz Alina Śmigiel uznała, że jeden prawnik to za mało i zatrudniła jeszcze prawniczkę Annę Drobek z Zielonej Góry. Wynagrodzenie dla kancelarii adwokackiej, która reprezentowała urząd, to 1 tys. 845 zł.

Czytaj także: Stanęły oko w oko https://regionalna24.pl/stanely-oko-w-oko/